W rezydencji Jana Lubomirskiego‑Lanckorońskiego i jego żony, Heleny Mańkowskiej, pojawiły się Alicja Bachleda‑Curuś oraz Natalia Lesz. Ta ostatnia podzieliła się w sieci ciepłymi słowami, podkreślając niezwykły klimat, jaki potrafią stworzyć gospodarze. „Dziękuję, Janku, Helenko, za kolejne wyjątkowe spotkanie. Za ciepło, gościnność i naturalność, dzięki którym nikt się u was nie stresuje. To wielki dar – umieć tworzyć taką atmosferę!” — napisała na Instagramie.
Jan Lubomirski-Lanckoroński o dzieciństwie. Jak wyglądało jego?
W co ubrała się para? Helena Mańkowska postawiła na sukienkę w intensywnym, niebieskim odcieniu, wyróżniającą się luźniejszym, warstwowym krojem w górnej części, przypominającym delikatną pelerynę. Taki fason dodawał kreacji lekkości i subtelnej zwiewności. Stylizację uzupełniła czarnymi szpilkami oraz niewielką, czarną torebką z ozdobnymi elementami, które wprowadziły elegancki, wieczorowy akcent.
Z kolei Jan Lubomirski‑Lanckoroński wybrał granatowy garnitur w subtelne, pionowe paski, który podkreślał jego klasyczny, formalny styl. Do marynarki i spodni dobrał białą koszulę, a całość uzupełnił czarnym paskiem z metalową klamrą oraz eleganckimi, czarnymi butami.
Choć Jan Lubomirski‑Lanckoroński kojarzony jest głównie z zamkiem w Lubniewicach, to arystokrata posiada również imponujący pałac w centrum Warszawy, na Muranowie, o nazwie Palazzo Murano.
Rezydencja ma aż 3 tysiące metrów kwadratowych, co czyni ją jedną z najbardziej okazałych prywatnych posiadłości w stolicy. Wnętrza utrzymane są w stylu klasycznym — pełne marmurów, sztukaterii, zabytkowych mebli i rodzinnych pamiątek.