Dokładnie 12 temu Michael Schumacher doznał tragicznego wypadku podczas jazdy na nartach, który drastycznie zmienił jego życie. Siedmiokrotny mistrz świata Formuły 1 podczas upadku uderzył głową o kamień, co doprowadziło do trwałych uszkodzeń. Od tego czasu krążą spekulacje na temat tego, co i jak się stało oraz w jakim stanie jest legendarny kierowca. A oficjalnych informacji na próżno szukać. Jednak dwa błędy, które popełniono tego dnia, wydają się kluczowe.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Jak dowiedział się dziennikarz Jens Gideon, Schumacher po uderzeniu był przytomny, bo miał na głowie kask, a cała sytuacja nie wydawała się aż tak poważna. Z tego powodu początkowo został przeniesiony jedynie do lokalnej przychodni. Został przetransportowany helikopterem do szpitala w Mitiers, jednak wkrótce jego stan zdrowia uległ pogorszeniu i pilnie podjęto decyzję o przeniesieniu go do specjalnego ośrodka w Grenoble. To nie był jednak jedyny błąd, który popełniono w tej przerażającej historii. Jeden z nich popełnił rzecz jasna sam Schumacher.

— W takie dni nie jeździ się na nartach. Było jasne, że nie ma wystarczającej ilości śniegu do jazdy na nartach — stwierdzali później instruktorzy, nawiązując do jazdy Schumachera po nieoznakowanych stokach.

Co z Michaelem Schumacherem? „Gdzieś musi występować przekłamanie”

Stan zdrowia 56-letniego siedmiokrotnego mistrza świata Formuły 1 to ściśle strzeżona tajemnica. Raz po raz pojawiają się kolejne plotki, mówiące o tym, co dzieje się z jednym z najbardziej utytułowanych kierowców w historii. Wszystko to jednak wyłącznie mniej lub bardziej prawdziwe domysły. Profesor Mirosław Ząbek, po dokładnej analizie szczątkowych informacji dotyczących Schumachera, jakie pojawiły się przez ostatnie lata, zdecydował się wyrazić swoje zdanie na temat stanu zdrowia legendarnego zawodnika.

Cała sprawa jest bardzo tajemnicza. Wystarczy stwierdzić, że według niektórych informacji Michael Schumacher po wypadku nie potrzebował operacji. Według innych operacji łącznie było cztery. Co w takim razie wiadomo?

— Wydaje mi się, że gdzieś musi występować jakieś przekłamanie, aczkolwiek on jest ukryty przed światem już ponad 10 lat i tak naprawdę nie wiadomo, co się z nimi dzieje. Myślę jednak, że jego stan wciąż jest bardzo poważny. Sądzę, że w jego leczenie zostały zaangażowane bardzo wielkie środki i jeśli przez dekadę, przy tak wielkiej pracy, nie udało się uzyskać znaczących postępów, to rokowania, w moim odczuciu, raczej nie są pomyślne. Życzyłbym mu jednak, żeby powrócił do rodziny, bo do sportu to już na pewno nie — nie ukrywał profesor Mirosław Ząbek.

Największy sekret kosztuje majątek. Żona Michaela Schumachera musiała działać

Od 12 lat stan zdrowia Michaela Schumachera pozostaje jedną z najbardziej strzeżonych tajemnic świata sportu. Siedmiokrotny mistrz Formuły 1 od czasu wypadku na nartach w 2013 r. jest pod stałą opieką medyczną, a jego żona Corinna nieustannie czuwa przy nim, zapewniając mu najlepsze możliwe leczenie. To jednak kosztuje fortunę, przez co rodzina ikony motorsportu regularnie wyprzedaje majątek.

Według informacji dziennika „The Sun” z 2022 r., Schumacher poddawany jest terapii medycznej, której tygodniowy koszt wynosi 115 tys. funtów, czyli około 600 tys. zł. Rocznie leczenie pochłania około 6 mln funtów.

Wysokie wydatki na leczenie sprawiły, że rodzina Schumachera musiała sprzedać jego ulubiony jacht oraz letnią rezydencję w Norwegii, której wartość szacowano na 130 mln zł.

— Tęsknię za Michaelem. On nadal tu jest, choć inny. Każdego dnia pokazuje mi swoją siłę — mówiła w filmie dokumentalnym Netfliksa jego żona. A podobne wieści niedawno przekazała ważna postać ze świata Formuły 1.

Michael Schumacher, Corinna SchumacherMichael Schumacher, Corinna Schumacher (Foto: Mark Thompson, Daniele Venturelli / Getty Images)Smutne wieści o Michaelu Schumacherze. „Już nigdy go nie zobaczymy”

Na oficjalne informacje o stanie zdrowia Michaela Schumara nie ma co liczyć. Jego rodzina trzyma je w tajemnicy i publicznie przed laty przekazała tylko, że legendarny kierowca Formuły 1 został wybudzony ze śpiączki. Niewiele zdradzają także osoby, które odwiedzały Schumachera. Richard Hopkins, który pracował w różnych ekipach F1, przekazał jednak kluczowe wieści.

Ważna postać z padoku królowej motosportu zdradziła, że Michael Schumacher ma prywatnego lekarza z Finlandii. To jednak nie wszystko.

„Czuję się trochę nieswojo, mówiąc o jego stanie zdrowia, ze względu na tajemnicę, którą rodzina, z uzasadnionych powodów, chce zachować” — stwierdził Hopkins, ale dodał też to, co może mocno zaniepokoić fanów.

„Nie sądzę, żebyśmy kiedykolwiek jeszcze zobaczyli Michaela” — podsumował.

Takie słowa sprawiają, że trudno wierzyć w to, że sytuacja Michaela Schumachera ulegnie znaczącej poprawie. Z drugiej strony niedawno świat obiegła niezwykle poruszająca informacja na jego temat.

Mimo lat milczenia, Michael Schumacher miał znaleźć sposób na komunikację z bliskimi. Jak poinformował angielski „Mirror” legenda Formuły 1 porozumiewa się za pomocą oczu, a konkretnie ruchów gałek ocznych i spojrzeń. To pocieszenie dla rodziny i dowód na to, że nawet w swoim zamkniętym świecie, legenda F1 wciąż jest z bliskimi.