Jeśli nie wydarzy się nic nadzwyczajnego, to za kilka dni – 6 stycznia podczas Walnego Zgromadzenia zapadną konkretne decyzje dotyczące rozgrywek ligowych w Wielkiej Brytanii w sezonie 2026. Wszystko wskazuje na to, że największy kryzys zażegnano jednak w Premiership, co potwierdzają pierwsze ruchy kadrowe.
Kibice na Wyspach mogą żałować, że tak długo przyszło czekać na jakiekolwiek wieści ws. najwyższego ligowego szczebla w Wielkiej Brytanii. Kilku czołowych zawodników świata zdecydowało się na zmianę planów i obok szwedzkiej Bauhaus-Ligan postawili na duńską SpeedwayLigaen.
ZOBACZ WIDEO: Szokująca deklaracja Walaska. „Byłyby tylko dwa kluby”
W tej chwili żadnego zawodnika na sezon 2026 nie ogłosili mistrzowie – Ipswich Witches, choć wiemy już, że na pewno w barwach Wiedźm nie ujrzymy Emila Sajfutdinowa oraz Jasona Doyle’a. Brytyjscy wicemistrzowie – Leicester Lions po trzech latach pożegnali Maxa Fricke’a, jednocześnie zawierając umowy z Samem Mastersem i Danem Thompsonem.
Wspomniany Fricke przeniósł się do King’s Lynn Stars. – Gdy tylko dowiedzieliśmy się, że Max jest dostępny, decyzja o kontakcie była oczywista. Chcieliśmy sprawdzić, czy da się coś zdziałać, i to był główny motyw naszych działań. King’s Lynn Stars nie miało na stałe wyraźnie zdefiniowanej „jedynki” właściwie od 2019 roku, więc dlaczego nie spróbować? Zdajemy sobie sprawę, że pochłania to dużo punktów (odpowiednika KSM – dop. red.), ale wierzymy, że reszta zespołu wniesie wystarczająco dużo jakości i emocji, aby to zrównoważyć – przyznał menedżer zespołu, Rob Lyon w rozmowie z klubowymi mediami.
Kadra King’s Lynn Stars jest w tej chwili najliczniejsza, bowiem oprócz Fricke’a umowy zawarli także: Ben Cook, Chris Harris, Jan Kvech oraz młoda nadzieja brytyjskiego speedwaya – Cooper Rushen.
Pierwszym kontraktem na sezon 2026 może się pochwalić także Belle Vue Aces. Promotorom z Manchesteru udało się zatrzymać największą gwiazdę w postaci Daniela Bewleya, dla którego będzie to ósmy sezon w seniorskiej karierze w ekipie Asów.