Bal sylwestrowy, mimo że często zmienia formę, pozostaje symbolem zamykania starego roku i otwierania nowego rozdziału. Huczne świętowanie nie zawsze jednak w pełni się wszystkim udaje.
Bal sylwestrowy, który zapamięta na długo
Daria Kozłowska rok temu wybrała się wspólnie z mężem na bal sylwestrowy. To było ich pierwsze wyjście od narodzin dziecka, dlatego zależało im na tym, aby to był naprawdę wyjątkowy wieczór. – Przyznam szczerze, że ceny mnie przeraziły, dlatego nasz wybór padł na jedną z tańszych ofert dostępnych w najbliższej okolicy – mówi Wirtualnej Polsce.
Takiego Sylwestra robi TV Republika. Mamy nagranie
– Karmiłam jeszcze piersią, więc nie mogłam pić, dlatego zgodziłam się pełnić rolę szofera. Dzięki temu mogłam też patrzeć na wszystko „trzeźwym” okiem. W pakiecie każda para otrzymywała 0,5 litra wódki, a jeśli ktoś miał ochotę, mógł przynieść również alkohol we własnym zakresie, na co zdecydowała się większość uczestników balu -tłumaczy.
O godzinie 19 na sali zaczęli pojawiać się już pierwsi goście, w tym również Daria z mężem i z parą znajomych. – Na początku było dość sztywno. Każdy się trochę stresował, bo jednak wokół było pełno obcych ludzi. Z każdym kolejnym kieliszkiem zabawa zaczynała się jednak coraz bardziej rozkręcać.
– Minęły zaledwie trzy godziny, a jeden z gości był już naprawdę wesolutki. W pewnym momencie uprzykrzał wszystkim zabawę. Wchodził za konsoletę, wyrywał DJ-owi mikrofon i coś bełkotał. Cały czas chciał komuś odbijać partnerkę i z nią tańczyć. Bez przerwy latał od stolika do stolika, szukając kompanów do picia.
Uwagę Darii od razu przykuła partnerka mężczyzny, którą ten traktował niemal jak powietrze. – Prosiła i błagała go, by trochę ochłonął i może zrobił sobie przerwę w piciu, ale on zdawał się zupełnie jej nie słuchać. Było mi jej strasznie szkoda, bo on bawił się w najlepsze, a ona w pewnym momencie siedziała przy tym stole sama jak palec. Nie wiem, czy byli ze sobą w związku, czy tylko przyszli razem na sylwestra, ale dziewczyna na 100 proc. bardzo tego żałowała. Nie zdziwiłabym się, gdyby po prostu wstała i wyszła, ale ona mimo wszystko cierpliwie czekała, aż wybije północ.
– Mężczyzna zupełnie się nią nie przejmował. Flirtował z kelnerkami i nawet się z tym nie krył. Z jedną stał przy drzwiach od kuchni z pół godziny. Rozmawiał, śmiał się i nie odstępował jej na krok, a jego partnerka musiała jeszcze na to wszystko patrzeć – opowiada.
Czytaj także: Na „śledziku” puściły im hamulce. „Ubrania były porozrzucane”
Awantura na balu sylwestrowym
Aleksandra* od kilku lat pracuje w czterogwiazdkowym hotelu niedaleko Warszawy, gdzie co roku organizowane są bale sylwestrowe. – Co roku bawi się u nas lokalna elita, od polityków, po najbogatszych mieszkańców okolicznych miejscowości. Odnoszę wrażenie, że jeśli ktoś ma pieniądze, to myśli, że wszystko mu wolno, a gdy dochodzi do tego alkohol, mamy mieszankę wybuchową – mówi.
– Chyba ze dwa albo trzy lata temu bawił się u nas pewien biznesmen z żoną. Z nimi były też dwie inne pary. Wszyscy mieli wykupiony u nas nocleg, dlatego nie musieli się o nic martwić. Do północy bawili się, tańczyli i jedli, ale później dali sobie nieźle w palnik. Ewidentnie wszelkie hamulce już im wtedy puściły.
Kobieta zdradza, że ich współtowarzysze szybko udali się do pokoi, jednak oni najwyraźniej nie mieli tego jeszcze w planach, choć jej zdaniem już dawno powinni byli to zrobić. – Mężczyzna wziął butelkę wódki i pił ją na parkiecie, kołysząc się z boku na bok, próbując przy tym utrzymać pion. Jego ukochana nie była w sumie lepsza. W pewnym momencie nie mogli odkleić od siebie rąk. On kładł swoją głowę na jej biust i tak leżał, a ona sobie siedziała jak gdyby nigdy nic.
– Gdy ktoś zwrócił im uwagę, mężczyzna głośno się oburzył, że nikt mu nie będzie mówił, co może, a czego nie. Doszło nawet do przepychanek. Dzięki Bogu ten facet był tak pijany, że trudno mu było ustać na nogach, dlatego bić się raczej też nie był w stanie. Jak teraz o tym pomyślę, to wyglądało to przekomicznie, ale wtedy do śmiechu żadnej z nas nie było. Bałyśmy się, że w końcu rzeczywiście zrobi komuś albo sobie krzywdę.
Kiedy zrobiło się na sali zamieszanie, partnerka awanturującego się mężczyzny najwyraźniej zdążyła nieco przetrzeźwieć. – Zabrała go do pokoju, ale łatwo nie było. Szarpał się i krzyczał całą drogę. Jestem przekonana, że obudził przy tym wszystkich gości. Co działo się w pokoju, to już nie wiem, ale współczuję bardzo tej kobiecie, bo nie zanosiło się na to, żeby jej partner spokojnie poszedł spać – wspomina.
Tak się bawią Przytkowice!
Ile kosztuje bal sylwestrowy w 2025 r.?
Jak wyglądają oferty imprez sylwestrowych? Na wydarzeniu organizowanym przez DoubleTree by Hilton Warsaw zaplanowano występy gwiazd Teatru Studio Buffo. Nie zabraknie również bufetu z zimnymi i ciepłymi przekąskami oraz słodkiego stołu pełnego ciast i deserów. Dodatkowo dostępny będzie open bar z napojami alkoholowymi oraz bezalkoholowymi. Cena za osobę to 1100 zł – dla chętnych dostępny jest także pakiet VIP za 1400 zł.
Na nieco wyższy koszt trzeba nastawić się w hotelu Zinar Castle w Krakowie. Na balu przygotowane specjalne menu degustacyjne, stworzone przez szefa kuchni. Oprócz tego goście mogą liczyć na bufet pełen przekąsek oraz open bar, a muzyczną oprawę zapewni DJ. Chcąc wziąć udział w wydarzeniu, trzeba jednak zapłacić aż 1500 zł za osobę.
Na niższe ceny można liczyć w lokalach w mniejszych miejscowościach. Przykładowo w restauracji Glamour w Przeźmierowie k. Poznania bal sylwestrowy to wydatek rzędu 500 zł za osobę. W cenie znajdziemy samoobsługowy bufet z zupami, daniami gorącymi i zimnymi, a także candy bar, wiejski stół oraz napoje. Alkohol nie jest jednak w tym przypadku zapewniany.
*Imię bohaterki zostało zmienione.
„Współczuję mężowi”. Oto co usłyszała o sobie na andrzejkach
Zapraszamy na grupę FB – #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.