Informacja o śmierci odtwórczyni roli Haliny Kiepskiej w popularnym serialu była zaskoczeniem. Marzena Kipiel-Sztuka zmarła w czerwcu 2024 r., a wieść tę upubliczniła Renata Pałys, serialowa Paździochowa. To właśnie ona zajęła się organizacją pogrzebu aktorki, która od dłuższego czasu walczyła z przewlekłą chorobą.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

  • Jakie były relacje między Renatą Pałys a Marzeną Kipiel-Sztuką?
  • Dlaczego Renata Pałys zorganizowała pogrzeb Marzeny Kipiel-Sztuki?
  • Jak długo Marzena Kipiel-Sztuka zmagała się z chorobą?
  • Co Renata Pałys powiedziała o charakterze zmarłej aktorki?

Mimo ogromnej popularności i sympatii widzów Marzena Kipiel-Sztuka pozostawała osobą wyjątkowo dyskretną, jeśli chodzi o życie prywatne. Nie opowiadała publicznie o problemach zdrowotnych. Dopiero po jej śmierci ujawniono, że ostatnie tygodnie spędziła w hospicjum w Wałbrzychu.

To nie była nagła śmierć. Marzena od jakiegoś czasu poważnie chorowała, ale nie chciała, żeby o tym mówić. Po prostu przegrała z bardzo poważną chorobą

— mówiła Renata Pałys w „Super Expressie”

Gwiazda „Kiepskich” „była toksyczna”. „Wiedziałam, że jestem jej potrzebna”

Wspomnienia o zmarłej aktorce regularnie powracają w rozmowach z Renatą Pałys. W jednym z ostatnich wywiadów dla portalu Kozaczek, Pałys odniosła się do charakteru i zachowania zmarłej koleżanki.

— Nie, to nie była toksyczna znajomość, bo ja się nie dawałam… Zresztą nikt się nie poddawał u nas na planie Marzenie, która w jakiś sposób była toksyczna. Nie przyjaźniłyśmy się, ale jak trafiła do hospicjum i ja tam jeździłam, to prasa zaczęła się rozpisywać, że to wielka przyjaźń. W takim momencie miałam powiedzieć: „Nie, myśmy się nie przyjaźniły”? — wyjaśnia aktorka.

Pałys przyznała, że między nią a Kipiel-Sztuką istniała specyficzna więź.

Marzena często do mnie dzwoniła, szczególnie jak trzeba jej było wsparcia. Ja do Marzeny dzwoniłam, kiedy np. nie mogłam wziąć jakiejś roboty, a wiem, że ona chętnie by to wzięła. Ona mówiła, że to szanuje i wie, że na mnie zawsze może liczyć. W ten sposób to była jakiegoś rodzaju przyjaźń

— mówiła Pałys.

Renata Pałys podkreśliła w rozmowie, że nigdy nie odmówiła Marzenie Kipiel-Sztuce pomocy, nawet jeśli jej mąż nie zawsze to rozumiał. — Potrafiła zadzwonić w środku nocy. I mój mąż mówił: „Po pierwsze: czemu nie wyłączysz w nocy telefonu? Po drugie: Wiesz, że Marzena, dlaczego od niej odbierasz?”. Wiedziałam, że jestem jej potrzebna i zawsze pomagałam — podsumowała w rozmowie z Kozaczkiem.

Zobacz też: