W okupowanym Mariupolu ponownie otwarto Teatr Dramatyczny. Instytucja została odbudowana przez władze okupacyjne, co zdaniem wielu obserwatorów ma charakter polityczny, a nie tylko kulturalno-turystyczny. Do otwarcia doszło trzy lata po agresji Rosji, która doprowadziła do znacznych zniszczeń teatru i całego ukraińskiego miasta. Przypomnijmy, że Mariupol, położony w obwodzie donieckim, nad Morzem Azowskim, jest pod rosyjską okupacją od maja 2022 r.
Ukraińskie władze miasta, które wycofały się na tereny kontrolowane przez siły ukraińskie, określiły niedzielne wydarzenie jako „śpiew i taniec na kościach”, podkreślając, że odbudowa teatru wpisuje się w politykę rusyfikacji Mariupola.
„Odbudowa teatru jest cyniczną próbą zatarcia śladów zbrodni wojennej. Repertuar teatru składa się w dużej mierze ze sztuk rosyjskich pisarzy” – oświadczyły ukraińskie władze miasta w komunikatorze Telegram.
Tłumy imprezowiczów pod Tatrami. „Zawsze znajdą się osoby, które będą szukały rozróby czy zwady”
Wojenne zniszczenia Mariupola były szeroko komentowane na arenie międzynarodowej. Władze ukraińskie oszacowały liczbę ofiar na co najmniej 22 tys. osób, a miasto pozostaje pod wpływem okupacyjnym.
Według agencji Associated Press prace nad teatrem trwały od momentu, gdy cywile zaczęli gromadzić się przed wejściem do obiektu na początku marca 2022 r. Dokładnie 16 marca na obiekt zrzucono prawdopodobnie 500-kilogramową bombę lotniczą, choć przed teatrem znajdował się duży napis „Dzieci”, mający uchronić ludność cywilną przed atakiem. Rosyjskie wojska objęły kontrolę nad miastem po ataku na teatr i gruzy zostały wywiezione poza miasto. Rosja zaprzeczała odpowiedzialności za bombardowanie, sugerując, że eksplozja mogła nastąpić wewnątrz budynku.
Eksperci podkreślają, że decyzja o ponownym uruchomieniu teatru ma wiele wymiarów: od kwestii symbolicznych po polityczne.