„Dla nas jest to jeden z priorytetowych projektów infrastrukturalnych na 2026 rok. Planujemy zakończyć go, jeśli się nie mylę, w drugim kwartale 2027 roku” – powiedział wicepremier na konferencji prasowej, podsumowującej mijający rok.

Według planów linia kolejowa o europejskim rozstawie torów – 1435 mm – prowadzi od stacji Mościska II przy polskiej granicy do lwowskiej dzielnicy Skniłów.

Kułeba przypomniał, że w sierpniu tego roku, a nie pod jego koniec – jak wcześniej planowano – zakończono już projekt budowy toru europejskiego na trasie Czop–Użhorod.

Milioner szczerze do bólu. „Czułem się debilem”

W lipcu Kułeba poinformował, że Unia Europejska przyznała Ukrainie dotację w wysokości 76 mln euro na budowę europejskiej linii kolejowej między Lwowem a granicą z Polską.

Zauważył wówczas, że wprowadzenie europejskich torów skróci czas podróży, odciąży punkty kontrolne na granicy i stworzy nowe możliwości dla tranzytu.

– Jest to kluczowy projekt – zwłaszcza w kontekście poważnej wojny – jeśli chodzi o zdolność kraju do zapewnienia stabilności, przemieszczania się i interakcji z partnerami. Pomimo wyzwań związanych z inwazją na pełną skalę – zamkniętych lotnisk, portów i uszkodzonej infrastruktury – mówił Kułeba.

Plan budowy torów kolejowych o europejskim rozstawie przewiduje prace na odcinku o długości 72,9 km, wiodącym z Mościsk do Skniłowa, czyli od granicy z Polską do przedmieść Lwowa.