Krzysztof Ratajski w ćwierćfinale mistrzostw świata w darcie! Polak pokonał 4:2 Luke’a Woodhouse’a i po raz drugi w karierze zagra w najlepszej „8” czempionatu. 1 stycznia, a więc w dniu 49. urodzin, czeka go walka o półfinał z największą gwiazdą tego sportu, aktualnym mistrzem świata i nr 1 światowego darta.

Anglik to zaledwie 18-letni darter, który jednak już teraz jest uważany za jednego z najlepszych zawodników w historii. To aktualny mistrz świata, nr 1 rankingu i absolutny dominator tego sportu. Co jeszcze warto o nim wiedzieć? To, że lokalna publika niekoniecznie musi być po jego stronie!

Dalszy ciąg materiału pod wideo

By zrozumieć o co chodzi, trzeba wrócić do poprzedniego meczu Luke’a Littlera. 18-latek, który ma na koncie masę wygranych turniejów i jest zdecydowanym faworytem turnieju, miał spore problemy podczas starcia z Robem Crossem. A wszystko przez… publikę w legendarnym Alexandra Pallace, czyli Ally Pally. Ostatecznie światowym numer 1 wygrał 4:2, awansował do ćwierćfinału, ale naprawdę gorąco zrobiło się dopiero po ostatnim rzucie.

Polak zagra w MŚ z… 18-letnią legendą. Jedno działa na jego korzyść

Choć do tej pory Luke Littler był jednym z ulubieńców kibiców, teraz jego sytuacja nie jest już aż tak kolorowa. Część fanów odwróciła się od idącego jak burza 18-latka i woli wspierać tych teoretycznie słabszych zawodników. Tak było przed meczem z Robem Crossem. Gdy Littler zmierzał na scenę, dało się usłyszeć buczenie. A to młodemu Anglikowi wyraźnie się nie spodobało.

Gdy gra nie toczyła się po myśli faworyta, ten mocno się irytował. Kibice to dostrzegali, zaczynali go prowokować, a on po zapewnieniu sobie awansu nie wytrzymał. Najpierw były wymowne gesty w stronę publiki, a potem słowa, które niekoniecznie przypadły wszystkim do gustu.

— Czy mnie to obchodzi? Naprawdę, czy mnie to obchodzi?! Naprawdę mi to nie przeszkadza! — rozpoczął Luke Littler, ale kibice szybko wytknęli mu, że jego czerwona twarz świadczyła o tym, że jednak trochę przejął się buczeniem.

— Mogę tylko powiedzieć jedno? Wy płacicie za bilety i płacicie za moją nagrodę pieniężną, więc dziękuję, dziękuję za moje pieniądze! Dziękuję za wygwizdanie — dodał 18-latek. A to wszystko może sprawić, że już 1 stycznia publika w Ally Pally będzie dopingować Krzysztofa Ratajskiego.