W ocenie Katarzyny Kacperczyk słowem 2025 r. są inwestycje – bo skala konkursów i środków kierowanych do systemu miała być bezprecedensowa (łącznie rzędu 30 mld zł). Wskazała na kumulację funduszy, w tym programy powiązane z KPO, ale też finansowanie dla szpitali i POZ oraz pierwsze szerzej zakrojone konkursy dotyczące psychiatrii. Jako wydarzenie roku podkreśliła prezydencję Polski w UE.

– Zdecydowanie prezydencja w UE była wydarzeniem roku 2025. Pokazaliśmy, że zdrowie nie jest wyłącznie polityką społeczną, ale podstawą bezpieczeństwa państwa. Zdrowie pacjenta, polityka zdrowotna i odporność systemu zostały wpisane w myślenie geostrategiczne – skomentowała dla „Rynku Zdrowia”.

Na 2026 rok Kacperczyk zaproponowała słowo odporność – rozumianą szeroko: od infrastruktury i kadr, przez bezpieczeństwo lekowe i dostawy, po zdolność systemu do reakcji na kryzysy oraz większą świadomość i współodpowiedzialność pacjentów.

W 72 godziny uczą się, jak zostać terapeutą. „Brawura”

– Odporność to także umiejętność zadawania trudnych pytań: dlaczego pewne terapie nie są refundowane w Polsce, mimo że w wielu krajach europejskich – przy podobnym poziomie składek – są standardem? To pytanie o elastyczność systemu, jego zdolność do uczenia się i adaptacji – mówiła. Kluczowym wyzwaniem ma być nowa polityka lekowa i uporządkowanie zasad finansowania terapii, w tym przygotowania do zmian w obszarze refundacji i recept.

Tomasz Maciejewski wskazał natomiast, że 2025 r. upłynął pod znakiem nagłej zmiany – także w sposobie prowadzenia rozmów o zdrowiu, które miały stać się bardziej merytoryczne i mniej polityczne. Za przełom uznaje realne uruchomienie środków oraz podpisanie rozwiązań, które mają pchnąć system do przodu (m.in. cyfryzacja i reformy organizacyjne). Jego słowo na 2026 to „wdrożenie”: programy już są, teraz mają działać. – Teraz muszą zacząć działać na skalę, w standardzie, bez „pilotażowego usprawiedliwienia” – stwierdził.

Z kolei Katarzyna Kęcka określiła 2025 jako rok wyzwań – finansowych, demograficznych i organizacyjnych, w tym trudnych rozmów o wynagrodzeniach oraz rosnącej roli e-zdrowia. Za ważne osiągnięcie uznaje odtabuizowanie tematu finansów.

Na 2026 r. proponuje interdyscyplinarność, bo wiele reform ma się toczyć równolegle i wymagać współpracy różnych środowisk oraz resortów. – Dotyczy to zarówno obszaru wynagrodzeń i e-zdrowia, jak i opieki okołoporodowej, edukacji czy profilaktyki. Nie wystarczy współpraca samych środowisk medycznych. Konieczne będzie zaangażowanie innych resortów oraz porozumienie na poziomie politycznym – powiedziała.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.