Krzysztof Ratajski znów znalazł się na ustach sportowej Polski. Po pięciu latach ponownie stanie do walki o półfinał mistrzostw świata w darcie, organizowanych przez federację PDC. Niewiele brakowało, a nasz reprezentant zakończyłby zmagania już na etapie trzeciej rundy. Wesley Plaisier prowadził 3-1, w rywalizacji do czterech setów. Holender posiadał po drodze aż trzy lotki meczowe, ale nie był w stanie ich wykorzystać. 48-latek wrócił do gry. Odrobił stratę, a potem zgarnął decydującą partię i zameldował się w najlepszej „16”.
W przedostatni dzień roku zawodnik urodzony w Skarżysku-Kamiennej poszedł za ciosem. Tym razem wyższość Ratajskiego musiał uznać rozstawiony z „25” Luke Woodhouse. Panowie przez długi czas toczyli zaciętą walkę, w pewnym momencie było 2-2 w setach. Końcówkę spotkania lepiej wytrzymał jednak Krzysztof. Dzięki temu to Polak wygrał spotkanie 4-2 i znalazł się w czołowej „8” globalnego czempionatu. Już sam awans do ćwierćfinału zapewnił naszemu reprezentantowi miejsce w TOP 30 światowego rankingu oraz 100 tysięcy funtów (około 485 tysięcy złotych).
Nowy, 2026 rok, rozpoczniemy zatem od mocnego sportowego uderzenia. Na pierwszy dzień stycznia zaplanowano bowiem wszystkie pojedynki o pozycję w najlepszej „4”. Przed Ratajskim najtrudniejsze zadanie z możliwych, co też sam przekazał bezpośrednio po starciu czwartej rundy. Jeszcze zanim Krzysztof walczył o przepustkę do ćwierćfinału, było jasne, że na tym etapie czeka już obrońca tytułu – Luke Littler.
18-latek bryluje formą w ostatnich miesiącach, gra na kosmicznej średniej. Mimo to w poprzednim meczu były mistrz świata Rob Cross postawił mu twarde warunki. Starszy z Anglików posiadał nawet jedną lotkę na 3-3 w setach i kto wie, co by się wydarzyło, gdyby ją wykorzystał. Nie zmienia to jednak faktu, że numer jeden światowego rankingu znajduje się w genialnej dyspozycji i trudno będzie go powstrzymać. Atutem Ratajskiego może być to, że nie posiada nic do stracenia i ma szansę jedynie zyskać. Cała presja zostanie przekierowana na Littlera. Już w ostatniej potyczce obrońca tytułu nie miał łatwo z publicznością, która poszukuje sensacji w pojedynkach z jego udziałem.
Ratajski kontra Littler. Kiedy walka o półfinał MŚ w darcie?
W nocy z 30 na 31 grudnia pojawił się oficjalny plan gier na ćwierćfinałowe zmagania. Federacja PDC zamieściła na swojej stronie harmonogram spotkań. Z perspektywy Krzysztofa doszło do istotnej zmiany, której jednak można się było spodziewać. Ostatnie trzy batalie na mistrzostwach świata nasz reprezentant rozgrywał w pierwszym meczu sesji popołudniowej, a więc około godz. 13:45 czasu polskiego. Teraz, z racji klasy przeciwnika, zanosiło się na wieczorną potyczkę. I tak też będzie. Starcie Ratajski – Littler rozpocznie się około godz. 20:15 naszego czasu. Później na scenę w Ally Pally w Londynie wyjdą jeszcze Luke Humphries oraz Gian van Veen.
Nowy Rok otworzą Ryan Searle i Jonny Clayton. To właśnie ich pojedynek wyznaczono na porę, z którą ostatnio kojarzył nam się Polak. Sesję popołudniową zamkną z kolei Gary Anderson, a także rewelacyjny Justin Hood. To najniżej sklasyfikowany ćwierćfinalista w tegorocznych MŚ. W czwartej rundzie wyeliminował Josha Rocka. Niewiele brakowało, a 32-latek zakończyłby spotkanie ze 100% skutecznością na podwójnych. Miał już bilans 11/11 i potem spudłował cztery lotki meczowe. Ostatecznie i tak wygrał potyczkę z Irlandczykiem z Północy aż 4-0. Zobaczymy, co przyniosą nam batalie o półfinał. Pierwszego dnia stycznia darterzy powalczą na dystansie do pięciu wygranych setów.
Iga Świątek rozpoczęła pobyt w Australii od prezentu. „Dobra kawa. Tego mi teraz potrzeba”© 2025 Associated Press

Krzysztof Ratajski rywalizuje w mistrzostwach świata w darcieSHANE HEALEYAFP

Luke LittlerSHANE HEALEY / ProSportsImagesDPPI / via AFPAFP

Krzysztof RatajskiSimon O’Connor/PDCmateriały prasowe
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
