Gościem wtorkowego wydania „Debaty Gozdyry” był minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski. W programie poruszono m.in. temat ogólnopolskiej akcji protestacyjnej rolników.
Manifestanci protestowali przeciwko ewentualnemu podpisaniu przez UE umowy z państwami Mercosur. Jak podkreślali, jest to porozumienie, które może doprowadzić do upadku wielu gospodarstw. Ma to wynikać z faktu, że na produkty rolne z Ameryki Południowej nie są nałożone tak restrykcyjne przepisy jak na te z Unii Europejskiej.
Minister rolnictwa o protestach ws. Mercosur. Uderza w poprzedni rząd
– Zgadzam się z tym, co mówili rolnicy, że my jesteśmy przeciw temu, żeby wprowadzić produkty, które są produkowane w innych realiach. Bo i warunki pogodowe zupełnie inne, środki ochrony roślin dopuszczone, które są zakazane w Europie czy też normy jakościowe dużo niższe do spełnienia – powiedział Krajewski. Stwierdził również, że zwolennikami negocjacji z państwami Mercosur byli członkowie poprzedniego rządu.

ZOBACZ: Protesty rolników przeciwko umowie z Mercosur. W Brukseli doszło do starć z policją
Gość Agnieszki Gozdyry podkreślił przy tym, że nie jest prawdą, że w Polsce nie można kontrolować takich produktów. – I my to będziemy robić – zadeklarował.
– To dzisiaj też tak działa, że jeśli jakiś produkt sprawdzany na granicy nie spełnia norm jakościowych, ma zafałszowane dane, to on może być niewpuszczony do Polski. I tak się dzieje. Transporty na granicach są zawracane także dzisiaj – zauważył minister rolnictwa.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

adg
/ polsatnews.pl