W nocy z wtorku na środę Rosja przeprowadziła kolejny atak na region Odessy w Ukrainie. Podczas operacji z użyciem dronów uszkodzone zostały budynki mieszkalne i infrastruktura miasta. Agencja Reuters informuje, że ranne zostały cztery osoby, w tym troje dzieci. Jedno z nich ma zaledwie siedem miesięcy.

Rolnicy o ustawie łańcuchowej. „Troszkę dziwny temat”

Pierwsze eksplozje odnotowano chwilę po północy. „To kolejny dowód na to, że Rosja atakuje ludność cywilną” – stwierdził Serhii Lysak, szef administracji wojskowej Odessy. W wyniku ataku część miasta została pozbawiona ogrzewania, prądu i wody.

Odessa, główny port nad Morzem Czarnym, była wielokrotnie atakowana przez rosyjską armię, ostatnio zaledwie tydzień temu 23 grudnia. W tamtym przypadku do zniszczeń doszło bezpośrednio w porcie, a uszkodzony został jeden ze statków. Parę dni wcześniej w Odessie po rosyjskim ataku zginęło osiem osób, a 27 zostało rannych.

Wczoraj w regionie moskiewskim doszło do poważnej awarii zasilania. Ponad pół miliona osób zostało pozbawionych prądu – informuje ukraiński portal UNN, powołując się na rosyjskie kanały Telegramu. Rosyjskie kanały informacyjne donoszą, że znaczna część Moskwy jest obecnie pozbawiona prądu w związku z atakiem dronów na stolicę Rosji.

Przed awarią w regionie moskiewskim słychać było odgłosy dronów. Obecnie wiadomo, że około 600 tys. mieszkańców zostało pozbawionych prądu. Ponadto odnotowano trafienia w okolicach okupowanego Melitopola. Miasto jest częściowo pozbawione zasilania.

Źródło: WP / Reuters / The Kyiv Independent / Wyborcza