Jak relacjonują ratownicy TOPR, akcja prowadzona była w skrajnie niekorzystnych warunkach atmosferycznych. W górach panowała zamieć śnieżna, a temperatura w wyższych partiach Tatr spadała do około 15 stopni mrozu.

Gdzie utknął turysta?

Jakie były warunki podczas akcji ratunkowej?

Ilu ratowników brało udział w akcji?

Jakie zalecenia mają ratownicy TOPR?

„Po odnalezieniu mężczyzna był mocno wychłodzony i miał niewielkie odmrożenia. Ratownicy sprowadzili go do schroniska na Hali Ornak, skąd został przewieziony do Zakopanego. W wyprawie uczestniczyło sześciu ratowników TOPR oraz pies lawinowy” — przekazał ratownik dyżurny.

Ratownicy TOPR ostrzegają. Na pomoc w górach można czekać wiele godzin

Ratownicy apelują o rezygnację z wyjść w wysokie partie Tatr podczas powitania Nowego Roku. Jak podkreślają, silny wiatr i niska temperatura stwarzają bezpośrednie ryzyko hipotermii, odmrożeń oraz zamarznięcia. W obecnych warunkach czas oczekiwania na pomoc w razie wypadku może wynosić wiele godzin.

Na szlakach turystycznych zalega gruba warstwa świeżego śniegu, a sytuację dodatkowo pogarszają silny wiatr, oblodzenia oraz niski pułap chmur. Obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego.