Poza Ardanowskim prokuratura oskarżyła Tadeusza R., sekretarza stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi w latach 2018 – 2019 i prezesa spółdzielni Mleczarskiej Bielmek Piotra S., dyrektora generalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa w latach 2018 – 2019 oraz Grzegorza P., dyrektora generalnego KOWR w latach 2019 – 2020.

Aktem oskarżenia objęto łącznie 19 podejrzanych, w tym członków zarządu spółki Eskimos S.A. i osoby z nimi współpracujące.

Pierwszy zarzut wobec Ardanowskiego i R. dotyczy doprowadzenia do udzielenia spółce Eskimos S.A. gwarancji bankowych i kredytowych na łączną kwotę 100 mln zł, mimo tego, iż wiedzieli o złej kondycji finansowej spółki, jej zadłużeniu oraz braku odpowiedniego zaplecza technicznego i doświadczenia w prowadzeniu skupu i przetwórstwa jabłek w skali całego kraju.

„Zaleją nas. To będzie koniec”. Rolnicy biją na alarm

Drugi zarzut dotyczy umożliwienia udzielenia przez KOWR gwarancji kredytowej w wysokości do 30 mln zł dla Spółdzielni Mleczarskiej Bielmlek. Decyzja ta została podjęta mimo świadomości bardzo złej sytuacji finansowej spółdzielni oraz jej problemów ze spłatą zobowiązań.

Oskarżenie dotyczy czynów z art. 231 Kodeksu karnego (przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków urzędniczych – red.) zagrożonych karą pozbawienia wolności od roku do lat 10.

Sam Ardanowski zabrał głos w tej sprawie kilka dni temu, jeszcze przed formalnym dopięciem aktu oskarżenia. – To odsłona żenującego spektaklu. To próba rozliczenia mnie za decyzje z 2018 roku. Były to decyzje dotyczące ratowania polskich sadowników. Domagam się, żeby sprawa interwencji na rynku jabłek oraz przejęcia jednej ze spółdzielni mleczarskiej trafiła do sądu – mówił kilka dni temu w podcaście Nam Zależy Ardanowski.

źródło: prokuratura.gov.pl