Gunther Steiner stwierdził, że Oliver Bearman jest „oczywistym kandydatem” do zastąpienia Lewisa Hamiltona w Ferrari w sezonie 2027. Młody Brytyjczyk zaliczył w zeszłym roku znakomity, nagły debiut w Formule 1 w barwach włoskiego zespołu. Następnie otrzymał szansę regularnych występów w amerykańskim Haasie w sezonie 2025.

Oliver Bearman zakończył swój debiutancki rok na trzynastym miejscu w „generalce” z dorobkiem 41 punktów. Zdobył o trzy „oczka” więcej niż doświadczony zespołowy partner Esteban Ocon. Sezon nie był jednak bezbłędny dla 20-latka. Pomyłki i punkty karne na początku kampanii hamowały postępy młodego kierowcy.

ZOBACZ WIDEO: Stal elementem gry politycznej? „Klub ma łączyć”

– Na początku roku był szybki, ale popełniał błędy. W drugiej połowie sezonu pozbył się ich i to było jak zmiana trybu – powiedział Steiner w podcaście „The Red Flags”.

Zdaniem byłego szefa Haasa, Bearman na początku sezonu jechał zbyt agresywnie w samochodzie, który nie zawsze na to pozwalał. – W pierwszej połowie sezonu pomyślałem, że podejmuje zbyt duże ryzyko, mając taki bolid. Dlatego przytrafiło mu się kilka sytuacji, gdy wypadł z toru, co nie było dobre, a do tego nazbierał dużo punktów karnych – dodał Steiner.

Wraz z rozwojem sezonu podejście kierowcy się zmieniło. Błędy zniknęły, a prędkość pozostała. – W drugiej połowie kampanii wciąż zdobywał punkty, ale nie popełniał już błędów, nawet w wyścigach, walcząc twardo – zaznaczył.

Szczyt formy Bearnana przypadł na GP Meksyku, gdzie dojechał na czwartej pozycji. Ten rezultat potwierdził rosnącą kontrolę nad tempem i pewność siebie 20-latka. Dlatego też młody Brytyjczyk jest już łączony z transferem do Ferrari w 2027 roku i zastąpieniem Hamiltona.

– Wszyscy wiemy, że potrafi wyprzedzać i myślę, że dla niego drzwi do Ferrari powinny być otwarte w 2027 roku, bo jeśli Lewis nie osiągnie sukcesu, jaki powinien, to nie sądzę, aby kontynuował karierę, a wtedy dla Ferrari jest tam oczywisty kandydat – wyjaśnił Steiner.