W opublikowanym przez „The New York Times” tekście szczegółowo opisano kulisy polityki administracji Trumpa wobec Ukrainy. Artykuł ujawnia starania wiceprezydenta J.D. Vance’a oraz jego sojuszników w Pentagonie, którzy podejmowali działania mające na celu wstrzymanie dostaw broni do Ukrainy. W kontrze do tych działań generałowie i agencja CIA podjęli próby wspierania Kijowa, co tworzyło poważne napięcia w Białym Domu.
Gen. Kellogg „idiotą”
Generał Keith Kellogg, wcześniej pełniący rolę wysłannika ds. Ukrainy, był jedną z kluczowych osób wspierających Ukrainę. Jego postawa wywoływała irytację nie tylko w Białym Domu, ale również u samego prezydenta Trumpa, który po jednym ze spotkań nazwał go „idiotą”. Mimo to Kellogg obstawał przy swoim, balansując na krawędzi amerykańsko-ukraińskich stosunków.
Wideo ze Stegny. Ludzie uciekali w popłochu
Z tekstu poznajemy także historię dostaw amerykańskiego uzbrojenia do Ukrainy. 18 tys. pocisków artyleryjskich kalibru 155 mm – już w drodze do Kijowa – zostało nagle zatrzymanych.
Sprawcą zamieszania był Pete Hegseth, który wydał rozkaz zawrócenia transportu. Pociąg z amunicją spędził następnie 10 dni pod Krakowem czekając na dalsze wytyczne. Ostatecznie amunicja dotarła do Kijowa po wielokrotnych interwencjach byłego już dowódcy sił NATO w Europie gen. Christophera Cavoliego, który poprzez innego dowódcę – gen. Jacka Keane’a, emerytowanego generała armii i korespondenta Fox News, który przyjaźni się z prezydentem, był w stanie wpłynąć na zmianę decyzji Pentagonu.
Artykuł „NYT” zawiera też dodatkowe szczegóły na temat wzlotów i upadków relacji Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim. Według dziennika Trump od dawna nie lubił ukraińskiego przywódcy, nazywając go wielokrotnie w rozmowach z doradcami wulgarnie „motherfucker”. Według dziennika, poza kłótnią w Białym Domu w lutym, do podobnego wybuchu nieomal nie doszło podczas październikowego spotkania, kiedy Trump naciskał na Zełenskiego, by oddał Rosji Donbas, lecz sytuację załagodzić miał Rustem Umierow, Minister Obrony Ukrainy.
Mimo to w rozmowach zdarzały się też lżejsze momenty, jak wtedy, gdy podczas spotkania z Zełenskim i europejskimi przywódcami w sierpniu, Trump miał nagle stwierdzić, że ukraińskie kobiety są piękne i przywołać przykład Ołeksandry Nikołajenko, byłej Miss Ukrainy i żony znajomego magnata z Las Vegas Phila Ruffina. Trump wtedy zasugerował, by Zełenski i Nikołajenko odbyli rozmowę, do czego miało dojść w trakcie spotkania. Przez następne 10-15 minut Zełenski i pochodząca z Odessy kobieta mieli rozmawiać po ukraińsku, podczas gdy Trump i przywódcy się temu przysłuchiwali.
– Czuć było, jak zmienia się nastrój w pokoju – powiedział dziennikowi obecny tam urzędnik. – Temperatura spadła. Wszyscy się śmiali. To stworzyło międzyludzką więź. To było swego rodzaju połączenie umysłów. To humanizowało Zełenskiego w oczach Trumpa – dodał.