Amerykańskie wojsko próbowało zatrzymać Bella 1 już 21 grudnia, gdy tankowiec płynął w kierunku Wenezueli. Gdy Straż Przybrzeżna próbowała wejść na pokład statku, ten pływał jeszcze pod banderą Gujany. Obecna rejestracja jednostki w bazie danych Equasis, gromadzącej informacje o statkach handlowych, oznaczona jest jako „nieznana”. Nie jest jasne, kiedy prowizoryczny malunek z flagą pojawił się na burcie Belli 1. Według przedstawicieli USA, członkowie załogi obecnie utrzymują, że jednostka ma rosyjski status — informują dziennikarze „The New York Times”.

Tankowiec od ubiegłego roku objęty jest sankcjami USA za transport irańskiej ropy naftowej. Tym razem płynął po surowiec do Wenezueli, a akcja była elementem blokady gospodarczej, którą prezydent Donald Trump nałożył na władze w Caracas. Urzędnicy amerykańskiej administracji uważają ograniczenie głównego źródła utrzymania Wenezueli za najlepszą drogą do obalenia przywódcy południowoamerykańskiego kraju, Nicolasa Maduro.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Dlaczego tankowiec Bella 1 jest ścigany przez USA?

Co oznacza pojawienie się rosyjskiej flagi na burcie?

Jakie sankcje dotyczą Belli 1?

Dokąd obecnie płynie tankowiec Bella 1?

Bella 1 należy do „floty cieni”. Administracja Trumpa może zrezygnować z przejęcia statku

Próba przejęcia Belli 1 miała miejsce na Morzu Karaibskim, kiedy okręt zmierzał do Wenezueli. Po zawróceniu statek obrał kurs w stronę Morza Śródziemnego. Obecnie ma płynąć w kierunku Grenlandii lub Islandii. Prawdopodobnie nie przewozi ładunku — twierdzą anonimowo amerykańscy urzędnicy cytowani przez „The New York Times”. Dodają, że wątpliwe jest, czy Bella 1 powróci do Wenezueli po ładunek ropy. W związku z tym administracja Donalda Trumpa może zrezygnować z prób przejęcia statku.

Jak podaje „The New York Times”, Bella 1 jest częścią „floty cieni”, czyli tankowców, które transportują ropę z Rosji, Iranu i Wenezueli. Naruszają tym samym sankcje nałożone przez Stany Zjednoczone i inne kraje. W grudniu Straż Przybrzeżna USA przejęła już na Karaibach dwa takie statki. Władze federalne poinformowały, że planują przejęcie kolejnych okrętów zaangażowanych w proceder.

W sprawie Belli 1 dziennikarze „The New York Times” zwrócili się do Białego Domu, Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego oraz Ambasady Rosji w Waszyngtonie. Żadna z instytucji nie udzieliła dotąd komentarza w tej sprawie.