Adaptive Power i ładowanie baterii w iOS 26 – wszystko, co musisz wiedzieć, zanim Twój iPhone zacznie rządzić Twoją baterią
Zacznijmy od głównego podejrzanego – Adaptive Power. Apple wypuściło to cudo w iOS 26, pewnie licząc, że wszyscy powiedzą „wow”, włączą to i pójdą dalej. I tak też wielu zrobiło, tylko potem pojawiło się pytanie: „Dlaczego to nie działa?”. No to już tłumaczę, jak dziecku w piaskownicy.
iOS 26 i bateria – fakty i ustawienia
Adaptive Power to tryb, który działa automatycznie w tle i ma za zadanie wydłużyć działanie telefonu na jednym ładowaniu. Jak? Obniżając jasność ekranu, ograniczając aktywność aplikacji w tle i – jeśli sytuacja jest już dramatyczna – uruchamiając tryb niskiego zużycia energii przy 20% baterii.
Tylko że żeby to wszystko zaczęło działać, iPhone musi Cię trochę poobserwować. A dokładnie przez 7 dni. W tym czasie uczy się Twoich nawyków ładowania, bo nie chce podjąć złej decyzji i np. przyciemnić ekranu, kiedy Ty akurat pokazujesz komuś mema życia.

Adaptive Power działa domyślnie na:
- iPhone 17, 17 Air, 17 Pro, 17 Pro Max
- iPhone 15 Pro, 15 Pro Max
- iPhone 16, 16e, 16 Pro, 16 Pro Max
Sekcja dostępna jest w Ustawienia – Bateria – Tryb zasilania.
Tam znajdziesz opcję trybu adaptacyjnego oraz możliwość otrzymywania powiadomień, kiedy telefon uzna, że warto Cię o czymś poinformować (np. „Hej, właśnie zrobiłem Twój ekran trochę ciemniejszy, ale nie panikuj”).
Optymalne ładowanie baterii: co działa, a co musisz ustawić sam
Apple dorzuciło optymalne ładowanie już dawno, ale teraz zrobiło z tego bardziej zaawansowaną funkcję. Cel: zmniejszenie tempa starzenia się baterii. Brzmi jak coś, co powinno istnieć od zawsze. System zatrzymuje ładowanie przy 80%, a potem – jak już wie, kiedy zazwyczaj odłączasz telefon – doładowuje resztę, żeby na czas było 100%.
Ale, uwaga: To nie działa od razu. Musisz dać iPhone’owi co najmniej 14 dni, w trakcie których:
- 9 razy podłączysz telefon do ładowania na minimum 5 godzin,
- w tej samej lokalizacji (czyli nie podczas podróży),
Czasem telefon wyświetli komunikat, że będzie w pełni naładowany np. do 6:45 rano. Ale jak Twój grafik życia przypomina losowy generator chaosu, to iPhone może uznać, że lepiej nic nie zgadywać.
Limit ładowania: teraz Ty decydujesz, ile wystarczy
Na iPhone 15 i nowszych modelach możesz sobie ręcznie ustawić, do jakiego poziomu telefon ma się ładować. Do wyboru:
Możesz ustawić to sam albo pozwolić systemowi dobrać coś na podstawie Twojego zużycia. Brzmi jak coś, co robisz raz i zapominasz. I słusznie.
Ale Apple dodało jeden mały wyjątek: czasami iPhone sam podładuje się do 100%, nawet jeśli masz ustawiony limit niżej. Dlaczego? Bo potrzebuje to zrobić, żeby prawidłowo oszacować stan baterii. To taki szybki przegląd techniczny – nie panikuj, to nie błąd.
Czy to naprawdę coś daje?
Przykład z życia wzięty: iPhone 16 Pro Max, używany przez rok, z włączonym optymalnym ładowaniem i Adaptive Power, miał:
Czyli… normalny wynik. Czy te funkcje przedłużyły mu życie? Może. Czy zmniejszyły zużycie? Trochę. Ale jeśli chcesz jeszcze bardziej zadbać o baterię, możesz spróbować ładowania wolną ładowarką 5W od 20% do 80%.
Tryb niskiego zużycia energii: ostatnia deska ratunku
To nie jest coś, co włączasz „dla oszczędności” co rano. Ten tryb wycina wszystko: synchronizację, 5G, odświeżanie 120 Hz, jasność – wszystko. Jeśli telefon ma mniej niż 20% i jesteś w kolejce po kebab o 3 w nocy, wtedy ma to sens. W innych przypadkach – nie rób tego.
Ładowarki: czy musisz używać Apple?
Ładowarka firmy Apple
Nie. Możesz spokojnie ładować:
- Belkinem (np. na noc)
- ESR-em (w samochodzie)
- Ankerem (jak potrzebujesz dużo mocy)
Twój iPhone sam reguluje moc ładowania, niezależnie od tego, co mu podłączysz. Możesz używać 100-watowej ładowarki, ale jeśli iPhone ma ciepły dzień, to i tak nie pozwoli na szybkie ładowanie. To on tu rządzi, nie kabel.
I jeśli zauważysz, że telefon robi się gorący – zdejmij etui. Czasem wystarczy, żeby temperatura wróciła do normy.
Na koniec:
iOS 26 dodał opcje, które działają, jeśli spełnisz ich wymagania. Adaptive Power, optymalne ładowanie, limity – to wszystko może pomóc, ale tylko jeśli Twój iPhone wie, gdzie jesteś, kiedy śpisz i kiedy wychodzisz z domu.
Przeczytajcie także:
Porządek w iPhone – trik z listą aplikacji
Brzmi strasznie? Może trochę. Ale dzięki temu bateria wytrzyma dłużej. A przynajmniej tak mówi Apple.