W rozmowie z białoruską reżimową agencją Łukaszenko omawia możliwości wykorzystania przez Rosję międzykontynentalnych, hipersonicznych rakiet Oriesznik. Pierwszy skuteczny atak na Ukrainę za pomocą takiego pocisku miał miejsce w listopadzie 2024 r. Rakieta, która nie przenosiła ładunku jądrowego, uderzyła wtedy w miasto Dniepr. Jak twierdzi Łukaszenko, niedługo później doradcy prezydenta Rosji mieli namawiać go do przeprowadzenia kolejnych ataków, w tym na ukraińskie centra dowodzenia. „Putin mi o tym opowiadał, rozmawialiśmy o tym” — zapewnia białoruski dyktator. Dodaje jednak, że wówczas prezydent Rosji nie zgodził się na atak. „Putin kategorycznie odrzucił ten pomysł” — dodaje Łukaszenko.
Pod koniec grudnia rosyjskie hipersoniczne pociski Oriesznik zostały rozmieszczone na Białorusi. Ulokowane są w pobliżu wsi Krzyczewo na wschodzie kraju, około 300 km na wschód od stołecznego Mińska.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jakie rakiety rozważano do ataku na Ukrainę?
Co Łukaszenko powiedział o możliwości ataku na rezydencję Zełenskiego?
Kiedy miał miejsce pierwszy skuteczny atak rakiety Oriesznik?
Jakie oskarżenia podnosi Rosja wobec Ukrainy?
Łukaszenko twierdzi, że Rosja ma możliwości, żeby zaatakować rezydencję Zełenskiego
Łukaszenko odnosi się też do rzekomego ataku dronów na rezydencję Putina w obwodzie nowogrodzkim. Przywódca Białorusi twierdzi, że Rosja miała i ma możliwości, by w odwecie zaatakować którąś z rezydencji Zełenskiego. „Nie mieliby z tym problemu” — zapewnia białoruski dyktator.
Rosja oskarża Ukrainę o rzekomy atak na rezydencję Putina
29 grudnia minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow poinformował, że Ukraina podjęła próbę ataku na rezydencję Władimira Putina. W operacji miało, według strony rosyjskiej, uczestniczyć 91 dronów. Według rosyjskiego Ministerstwa Obrony ataku nie spowodował żadnych ofiar ani zniszczeń, nie ucierpiała również sama rezydencja.
Oskarżeniom stanowczo zaprzeczyła strona ukraińska. „Ukraina atakuje wyłącznie legalne cele wojskowe” — oświadczył w poniedziałek szef MSZ w Kijowie Andrij Sybiha. Stwierdził również, że Rosję o szukanie pretekstu dla dalszych ataków na jego kraj, w tym uderzenia na budynki rządowe w Kijowie oraz o utrudnianie procesu pokojowego. Wątpliwości co do ataku wyraził także ambasador USA przy NATO, który stwierdził, że „nie jest jasne, czy faktycznie miało to miejsce„.
Ministerstwo Obrony Rosji udostępniło nagranie, na którym — według informacji agencji TASS — znajduje się jeden z dronów, zestrzelonych podczas rzekomego ataku na rezydencję Władimira Putina. Z filmu o propagandowym wydźwięku nie wynika, w jakim dokładnie miejscu znajduje się wrak bezzałogowca.