Od lipca 2023 roku Marek Mróz był zawodnikiem Zagłębia Lubin. W pierwszym sezonie grał sporo (28 meczów), jednak nie dawał konkretów (2 gole, 3 asysty). Drugi sezon? Podobnie.  Gry dużo (31 spotkań), natomiast liczby słabiutkie, jak na ofensywnego pomocnika (2 bramki, 2 asysty).

Mróz został negatywnie zweryfikowany przez Ekstraklasę. Jesienią tego roku Mróz teoretycznie też był zawodnikiem „Miedziowych”. W praktyce? Zagrał w dwóch meczach (w pierwszej i trzeciej kolejce). Później został jednak kompletnie odstawiony przez trenera Leszka Ojrzyńskiego i nie powąchał już murawy.

Mróz miał ważny kontrakt jeszcze przez pół roku, natomiast 30 grudnia klub poinformował o rozwiązaniu go za porozumieniem stron.

Co dalej? Na oficjalny komunikat nie trzeba było długo czekać – Mróz trafił do pierwszoligowej Polonii Warszawa.

Podpisał kontrakt do 30 czerwca 2027 roku z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy.

– Towarzyszy mi duża radość, cieszę się że jestem w takim ambitnym miejscu, w takim klubie jak Polonia Warszawa. […] Klub przedstawił mi jasno jaki jest nasz cel, jestem ambitnym zawodnikiem, co prawda robię krok w dół jeżeli chodzi o ligę, ale nie oznacza to kroku w dół jeżeli chodzi o rozwój. Chciałbym pomóc Polonii w zrealizowaniu naszych wspólnych celów – powiedział Mróz.

ZOBACZ WIDEO: Fabiański szczerze o swoim zdrowiu. „Mam pewne problemy”