Nowa ustawa zakazująca sprzedaży fajerwerków dla konsumentów została zatwierdzona w kwietniu 2025 r. przez obie izby parlamentu holenderskiego. Ustawa wejdzie w życie już od 1 stycznia 2026 r. Dla mieszkańców Holandii oznacza to, że obecny sylwester będzie ostatnim sylwestrem z fajerwerkami. Zbliżający się zakaz spowodował jednak gwałtowny wzrost popytu wśród Holendrów.

W połowie grudnia przedstawiciele branżowi poinformowali holenderskie media, że liczba zamówień fajerwerków w przedsprzedaży była znacznie wyższa niż w poprzednich latach. Sprzedawcy detaliczni potwierdzają również, że odnotowali oni szczególnie wysoką sprzedaż w sklepach.

Jeden z klientów sklepu w Zwolle nazwał zakaz „szkodą”, określając fajerwerki „długoletnią tradycją”. Inny klient z kolei zaznaczył, że większość obrażeń wywołanych przez fajerwerki związana była z użyciem ich przez osoby znajdujące się pod wpływem alkoholu lub korzystających z nielegalnych produktów.

Zakaz fajerwerków ma jednak mieć korzystny wpływ na środowisko. W samej Holandii fajerwerki odpowiedzialne są za nie mniej niż 30 proc. wszystkich emisji miedzi i ok. 15 proc. emisji antymonu do środowiska.

Dym fajerwerkowy zawiera metale ciężkie, tlenki siarki, tlenki azotu, ozon, pyły zawieszone (PM2,5/PM10) oraz polichlorowane dioksyny i furany. Substancje te są niezwykle toksyczne i mogą przyczyniać się do rozwoju raka, problemów z oddychaniem oraz zakłóceń ekosystemu. Jak podaje organizacja Hedgehog, ok. 10 proc. emisji metali z fajerwerków trafia do powietrza. Pozostała część spada na ziemię i może przedostawać się np. do kanalizacji.

Strzelanie fajerwerkami związane jest również z uwalnianiem gazów cieplarnianych do atmosfery. Przy odpaleniu fajerwerków uwalniane są takie gazy jak dwutlenek węgla, metan i podtlenek azotu. Ponadto sam proces produkcyjny ma negatywny wpływ na środowisko.

Fajerwerki stresujące są również dla zwierząt domowych. Wiele kotów czy psów może wymagać leków uspokajających, by poradzić sobie z noworocznym stresem.