W tym roku Moskwa coraz bardziej podkreślała swoje osiągnięcia wojenne, najwyraźniej starając się uzyskać przewagę w rozmowach pokojowych prowadzonych przez Stany Zjednoczone i przedstawić swoje zwycięstwo jako nieuniknione.

„Siły ukraińskie będą musiały opuścić terytoria, które obecnie zajmują, a wtedy walki ustaną. Jeśli tego nie zrobią, osiągniemy to środkami militarnymi” — powiedział pod koniec listopada prezydent Władimir Putin.

Jednak za oficjalną retoryką kryje się bardziej złożona rzeczywistość wojny.

„Dotychczasowe postępy były słabe, a wysokie straty nie pozwoliły osiągnąć wyznaczonych celów” — powiedział analityk wojskowy Michael Kofman w wywiadzie dla „The Washington Post” na temat wyników Rosji na polu bitwy w 2025 r.

Obecnie wojna mniej przypomina konwencjonalną kampanię regularnej armii, a bardziej konflikt prowadzony przez małe jednostki infiltracyjne, zaopatrywane przez ochotników i masowo wykorzystujące tanie technologie.

„Sukcesy” Rosji

Putin twierdzi, że w 2025 r. siły rosyjskie zajęły prawie 5 tys. km kw. terytorium Ukrainy.

Wiosną tego roku Moskwa wyparła ukraińskie wojska z przyczółka w regionie Kurska i na krótko wkroczyła do ukraińskiego regionu Sumy, choć natarcie wkrótce utknęło w martwym punkcie, a linia frontu prawie się nie zmieniła.

We wschodniej części Ukrainy, w regionie Doniecka, po prawie dwóch latach walk siły rosyjskie próbują dokończyć zdobywanie Pokrowska i Myrnohradu. Pod koniec roku twierdziły one również, że przejęły kontrolę nad miastem Hułajpole w regionie Zaporoża, a także nad Siewierskiem w obwodzie donieckim, gdzie ukraińska obrona, która utrzymywała się przez ponad trzy lata, upadła w ciągu kilku tygodni z powodu braku siły roboczej.

Postępy na innych odcinkach frontu były nierównomierne — w niektórych sektorach jednostki rosyjskie posuwały się naprzód o dziesiątki kilometrów, a w innych tylko o kilkaset metrów.

Prezydent Rosji Władimir Putin z rosyjskim wojskiem, Moskwa, 22 czerwca 2025 r.

Prezydent Rosji Władimir Putin z rosyjskim wojskiem, Moskwa, 22 czerwca 2025 r.YURI KOCHETKOV / AFP

Jednak pomimo postępów Rosja nie osiągnęła jeszcze decydującego zwycięstwa.

Walka na wyniszczenie

— Armia rosyjska utrzymuje inicjatywę strategiczną od 2023 r. W 2022 r. Rosja nie zdołała osiągnąć szybkiego zwycięstwa, co stało się punktem zwrotnym w wojnie. Od tego czasu wojna przekształciła się w walkę na wyniszczenie, a prawie wszystkie zmiany na froncie mają charakter taktyczny, a nie strategiczny — mówi The Moscow Times analityk wojskowy BBC News Paweł Aksenow.

Wykorzystując malejącą liczbę żołnierzy Ukrainy, w 2025 r. rosyjskie siły w coraz większym stopniu polegały na małych grupach szturmowych zamiast na dużych formacjach pancernych. Oddziały te wyszukują słabe punkty, infiltrują pozycje ukraińskie i stopniowo gromadzą siły w kluczowych obszarach, z czasem umożliwiając stopniowe zdobycie terytorium.

Analitycy twierdzą, że podejście to okazało się skuteczne w okolicach Pokrowska i Myrnohradu i zostało powtórzone w kilku sektorach. Odzwierciedla to szersze odejście od tradycyjnych ataków na dużą skalę, które stały się bardziej kosztowne w środowisku nasyconym dronami obserwacyjnymi i bojowymi.

„Szara strefa” między terytorium kontrolowanym przez Rosję a terytorium kontrolowanym przez Ukrainę rozszerzyła się w niektórych obszarach do kilku kilometrów.

W przestrzeni powietrznej dominują drony, podczas gdy małe jednostki piechoty działają na ziemi w rozproszonych formacjach, polegając na ukryciu się pod ciągłą groźbą ataku.

Przewaga dronów

Według analityków Atlantic Council pod koniec 2024 r. wojna dronów zaczęła przechylać się na korzyść Rosji, a tendencja ta przyspieszyła w 2025 r.

Rosyjscy dowódcy priorytetowo potraktowali skalę i niezawodność, rozmieszczając drony światłowodowe sterowane fizycznymi kablami, które są w dużej mierze odporne na zakłócenia elektroniczne.

Systemy te odegrały kluczową rolę w rosyjskiej operacji z początku 2025 r., mającej na celu wyparcie ukraińskich żołnierzy z regionu Kurska. Drony światłowodowe atakowały ciężarówki z amunicją i zakłócały linie zaopatrzeniowe.

Moskwa zastosowała później podobną taktykę na froncie południowym i wschodnim, przeprowadzając zasadzki na ukraińskie kolumny pojazdów daleko za linią frontu. Pod koniec 2025 r. Rosja stworzyła scentralizowane jednostki dronów, które szkolą operatorów w ramach systemu mistrz-uczeń i przeprowadzają ukierunkowane ataki na pozycje ukraińskie i trasy zaopatrzeniowe.

Neutralizacja ukraińskich zespołów dronów stała się kluczowym celem, aby dać rosyjskim operatorom większą swobodę manewru bliżej frontu.

Aksenow argumentuje jednak, że same drony nie wyjaśniają sukcesów Rosji na polu bitwy. — Nie można powiedzieć, że drony stały się cudownym środkiem, który całkowicie zmienił charakter wojny. Są one rzeczywiście bardzo istotne, ale nie są jedynym czynnikiem. Na przykład bardzo ważne dla Rosji są również kierowane bomby lotnicze, a także artyleria i precyzyjne pociski — mówi.

Działania ukraińskich żołnierzy na froncie, obwód dniepropietrowski, 25 grudnia 2025 r.

Działania ukraińskich żołnierzy na froncie, obwód dniepropietrowski, 25 grudnia 2025 r.Dmytro Smolienko / AFP

Rosja szeroko wykorzystuje kierowane bomby lotnicze, w tym ciężką amunicję o masie do trzech ton, do niszczenia ukraińskich pozycji obronnych.

Obciążenie logistyczne

Podczas gdy Kreml uzupełnia swoje siły nowymi żołnierzami kontraktowymi, a przemysł obronny został w pełni zmobilizowany — często wykorzystując komponenty importowane z krajów takich jak Chiny i Iran — analitycy twierdzą, że ministerstwo obrony nie zdołało stworzyć niezawodnego i scentralizowanego systemu zaopatrzenia.

Grupy wolontariuszy, blogerzy popierający wojnę i prywatne inicjatywy zbierają pieniądze od żołnierzy i cywilów na zakup dronów, sprzętu komunikacyjnego, kamizelek kuloodpornych, pojazdów, a nawet podstawowych artykułów, takich jak opony.

Zmodyfikowane pojazdy cywilne, które często są w stanie przetrwać na polu bitwy zaledwie kilka dni, zanim zostaną zniszczone, są wykorzystywane do wsparcia logistycznego i transportu żołnierzy.

Ta nieformalna gospodarka wojenna pomogła w utrzymaniu operacji, ale pozostaje chaotyczna i nierównomierna. Niektóre jednostki są dobrze zaopatrzone w drony i sprzęt, podczas gdy inne działają przy minimalnym wsparciu.

Aksenow mówi, że problemy te odzwierciedlają fundamentalną niezgodność między przedwojennymi planami Rosji a realiami przedłużającego się konfliktu. Powolna wojna na wyniszczenie wymaga innego modelu gospodarczego i przemysłowego, który Rosja z trudem stara się zbudować — dodaje ekspert. Mimo to siły Kremla nadal posuwają się naprzód, ponieważ znalazły skuteczne taktyki i dostosowały się do wojny opartej na dronach i artylerii.

Rzeczywistość na polu bitwy

Kolejną uporczywą kwestią nękającą armię rosyjską jest praktyka zawyżania raportów z frontu.

Rosyjscy dowódcy często zgłaszają zdobycie osad przed faktycznym zakończeniem walk. Blogerzy popierający wojnę nazywają to „podbojami na kredyt”. Następnie wysyła się żołnierzy do kosztownych ataków, aby te twierdzenia stały się rzeczywistością.

W sierpniu dowódcy po raz pierwszy poinformowali, że siły Rosji zdobyły Kupiańsk w ukraińskim regionie Charkowa, mimo że walki o miasto nadal trwały. Siły Ukrainy odzyskały wschodni węzeł kolejowy we wrześniu.

Armia Moskwy twierdziła, że ponownie zdobyła Kupiańsk 20 listopada, ale do grudnia nadal nie udało jej się zabezpieczyć miasta — mimo że według doniesień wyżsi rangą oficerowie otrzymali nagrody za jego zdobycie. Ukraińscy urzędnicy twierdzą, że kontrataki pozwoliły później odzyskać część miasta.

Fałszywe twierdzenia dotyczące osiągnięć na polu bitwy pojawiają się po obu stronach, ale rosyjscy dowódcy częściej wyolbrzymiają swoje sukcesy — mówi Aksenow. Po oficjalnym ogłoszeniu zdobycia miasta nadal walczące jednostki mogą otrzymać mniejsze wsparcie, co sprawia, że są one szczególnie narażone na nowe ataki.

Analitycy twierdzą, że w 2025 r. Rosja skuteczniej dostosowała się do wojny z intensywnym wykorzystaniem dronów i artylerii, przechodząc na operacje małych jednostek wspieranych przez systemy bezzałogowe.

Jednocześnie zdolności obronne Ukrainy nadal słabną z powodu braków kadrowych i sprzętowych, co daje Rosji lokalne możliwości przesunięcia frontu do przodu. Jednak bez decydującego przełomu dynamika ta raczej się nie zmieni — podsumowuje Aksenow. — Nie sądzę, aby Rosja mogła przejść do decydujących ofensyw. Nawet jeśli uda im się przełamać front ukraiński, przełom wymaga znacznych sił — mówi.

— Rosja nie dysponuje obecnie wystarczającymi siłami na żadnym odcinku frontu. Ukraina osiągnęła właśnie taki głęboki postęp w regionie Kurska, ale wszyscy widzieliśmy, jak to się skończyło — dodaje.