SCT w Krakowie obejmuje niemal całe miasto. Jest to obszar znajdujący się wewnątrz IV obwodnicy, a więc między autostradą A4 na południu i zachodzie, drogą S52 na północy i drogą S7 na wschodzie. Poza strefą zostały jedynie najbardziej peryferyjne dzielnice na wschodzie i południu.
Samochody spełniające wymagane normy emisji spalin będą mogły poruszać się po niej bez ograniczeń, natomiast pojazdy niespełniające tych kryteriów również będą mogły jeździć po mieście, ale kierowcy będą musieli za to zapłacić.
Jakie wymogi dla samochodów narzuca SCT w Krakowie?
Zgodnie z uchwałą Rady Miasta Krakowa, minimalne normy emisji to Euro 4 (lub rok produkcji co najmniej 2005) dla pojazdów benzynowych, zarówno osobowych, jak i ciężarowych, oraz Euro 6 dla samochodów z silnikiem Diesla (rok produkcji nie wcześniejszy niż 2014 dla aut osobowych i 2012 dla ciężarowych).
Starsze samochody do Krakowa wjadą, ale za opłatą
Jeśli pojazd nie spełnia tych wymagań, kierowca będzie musiał uiścić opłatę. W 2026 roku stawka godzinowa wynosi 2,5 zł, opłata dzienna – 5 zł (ważna do końca dnia), a abonament miesięczny – 100 zł. W 2027 roku ceny wzrosną, a tzw. opłata dzienna zostanie skrócona do sześciu godzin i wyniesie 15 zł. Miesięczny abonament w tym roku będzie kosztował 250 zł, a w 2028 roku – 500 zł. Od 2028 roku opłaty zostaną zniesione, a wjazd niespełniających norm pojazdów będzie całkowicie zabroniony.
Opłat można dokonywać online za pośrednictwem strony sct.zdmk.krakow.pl, a także w punktach Zarządu Dróg Miasta Krakowa przy ul. Centralnej 53 oraz ul. Reymonta 20. Dodatkowo płatności będzie można dokonać w strefomatach umieszczonych na dziewięciu stacjach BP w Krakowie i okolicach.
- Wjazd do Strefy Czystego Transportu w Krakowie. Już można płacić
- Od stycznia w Krakowie duże zmiany. 127 kamer zacznie sprawdzać tablice
Wyjazd do lekarze? Trzeba się wcześniej zarejestrować
Przepisy przewidują również wyjątki, m.in. dla dojazdów do placówek medycznych. Warunkiem jest jednak spełnienie określonych kryteriów, np. posiadanie przez placówkę umowy z NFZ. Kierowcy muszą wcześniej sprawdzić w systemie SCT, czy dana placówka znajduje się na liście uprawnionych. W przyszłości podmioty medyczne mają samodzielnie potwierdzać takie wizyty, natomiast obecnie przejazdy weryfikuje ZDMK, m.in. na podstawie nagrań z kamer. Dojazd do szpitalnych oddziałów ratunkowych w sytuacjach zagrożenia życia nie wymaga zgłoszenia.
Z opłat zwolnione są także m.in. osoby z niepełnosprawnościami posiadające unijną kartę parkingową, właściciele pojazdów zabytkowych oraz pojazdów specjalnych, takich jak kampery czy food trucki. Wszystkie te osoby muszą jednak wcześniej zarejestrować pojazd w systemie SCT.
Mieszkańcy Krakowa starymi autami mogą jeździć
Mieszkańcy Krakowa, którzy posiadali starszy samochód przed 26 czerwca, nie są objęci opłatami, lecz również mają obowiązek zarejestrowania pojazdu w systemie.
By zostać uznanym za mieszkańca trzeba spełnić jednocześnie dwa warunki: być zameldowanym w Krakowie i płacić w mieście podatki. Wszystkie potrzebne dokumenty musi dostarczyć mieszkaniec.
Uchwała o SCT w Krakowie jest zaskarżona do sądu
Uchwała o SCT budzi sporo kontrowersji. Została przyjęta w czerwcu mimo sprzeciwu części radnych oraz mieszkańców i władz gmin ościennych. Krytycy SCT wskazują, że w obecnym kształcie ogranicza ona dostęp m.in. do opieki medycznej, uderza w osoby mniej zamożne oraz różnicuje mieszkańców Krakowa i osoby spoza miasta.
14 stycznia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie rozpatrzy skargi dotyczące SCT. Orzeczenie będzie nieprawomocne, co oznacza, że nie wstrzyma wejścia przepisów w życie.
Nie ma już głównej przesłanki za wprowadzeniem SCT w Krakowie
Władze miasta argumentują wprowadzenie strefy potrzebą poprawy jakości powietrza i zdrowia mieszkańców. Odwołują się również do przepisów ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, które zobowiązują miasta powyżej 100 tys. mieszkańców z przekroczonym poziomem dwutlenku azotu do ustanowienia SCT.
Problem polega na tym, że przekroczenia norm NOx odnotowano tylko na jednej stacji pomiarowej, przy al. Krasińskiego i to kilka lat temu. Z ogólnodostępnych danych Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska (GIOŚ) wynika natomiast, że w 2025 roku na żadnej ze stacji pomiarowej w Krakowie norma NOx nie została przekroczona przez nawet jeden dzień.
Stało się więc to, o czym mówili mieszkańcy na konsultacjach, że park samochodowy ulega zmianom, stare auta trafiają na złom i są zastępowane przez młodsze, więc po usunięciu faktycznego problemu, jakim były piece, jakość powietrza poprawi się samoistnie, więc wydawanie pieniędzy na SCT jest bezzasadne.
Tymczasem uruchomienie SCT oznacza wysokie koszty. Tylko w budżecie na 2026 rok na zakup urządzeń do obsługi strefy zarezerwowano niemal 5 mln zł, a wcześniejsze wydatki przekroczyły kolejne 3 mln zł, w tym m.in. ponad milion wydano na samą promocję SCT.
Nissan Qashqai e-Power. Elektrowóz na benzynęInteria plINTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
