Mieli lecieć do Dubaju. Samolot po 20 min zawrócił

Do zdarzenia doszło po południu 31 grudnia 2025 r. To wtedy Airbus A380 linii Emirates wyruszył z Londynu do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Osiągnął wysokość ok. 3 km, gdy piloci dostrzegli problem z podwoziem.

Kapitan lotu EK2 podjął decyzję o prewencyjnym powrocie do Londynu. To nie był wymarzony sylwester ludzi, którzy przebywali wówczas na pokładzie.

Samolot wystartował z pasa startowego 27L na Heathrow w kierunku Dubaju, by odbyć jeden z regularnych lotów. Według doniesień napotkał problem techniczny z podwoziem, a prawdopodobnie również z klapą podwozia po starcie. Start został przerwany nad miejscowością Kent i maszyna weszła w procedurę „oczekiwania” na wysokości 3 km.

  • Jakie były problemy z samolotem?
  • Którym samolotem podróżowali pasażerowie?
  • O której godzinie samolot wystartował?
  • Co wydarzyło się po 20 minutach lotu?

Następnie wykonała podejście do lądowania i bezpiecznie przyziemiła na pasie startowym 27R na lotnisku w Londynie nieco ponad dwie godziny po starcie. Na samolot czekały służby ratunkowe.

„Samolot wylądował z powrotem na Heathrow, a pasażerowie i załoga bezpiecznie go opuścili. Wszyscy podróżni zostaną przeniesieni do rezerwacji na przyszłe loty Emirates z LHR. Bezpieczeństwo naszych pasażerów i załogi jest dla nas priorytetem i nie będzie zagrożone” — podał rzecznik Emirates.

Dane wskazują, że lot EK2 był opóźniony. Miał wyruszyć o 13.40, a wzbił się w powietrze o 14.30. Już 20 min później zawracał nad miastem Kent. Krążył w powietrzu prawdopodobnie po to, by spalić paliwo. O 16.15 był znów w Londynie.