Sylwester to dla wielu osób czas zabawy i odprężenia. Wielu Polaków imprezuje w lokalach, na domówkach, podczas spotkań rodzinnych lub imprez masowych. Niestety, niektórzy przesadzą z alkoholem – konsekwencje tego mogą być opłakane. Jeszcze przed ostatnią nocą sylwestrową lekarze i ratownicy medyczni opowiedzieli w rozmowie z TVP Katowice, z czym zmagają się po sylwestrze i w Nowy Rok. Na Izby Przyjęć i SOR-y trafia wówczas zdecydowanie więcej pacjentów niż w inne dni.

Sylwester w Chełmie. Tak wygląda scena. Kosztowała podatników 2 mln

Bardzo często dochodzi również do obrażeń powstałych w wyniku wybuchu petard. Medycy przytoczyli historię 19-latki, której amputowano dwie kończyny górne. – Co dalej, jak tu żyć – mówią o tym zdarzeniu medycy, cytowani przez katowickie TVP. Zdarzają się również urazy oczu czy twarzy. Do szpitali trafiają także nieletni pod wpływem alkoholu.

Śląska policja podsumowała sylwestrową noc jako spokojną. Nie doszło do śmiertelnych wypadków, choć na drogach zatrzymano 9 pijanych kierowców. Osiem osób zostało rannych w zdarzeniach drogowych. Poważniejszych zgłoszeń nie odnotowała również straż pożarna. Jednak każde historia przytaczana przez medyków powinna być porażających przykładem tego, jakie mogą być skutki nieodpowiedzialnej zabawy po alkoholu – nie tylko w sylwestrową noc.