W 2026 r. będziemy podróżować jeszcze bardziej świadomie. Docenimy to, co lokalne, to, co naturalne i to, co dobrze znane. Oto największe trendy podróżnicze 2026 r.

Tak będą wyglądały podróże w 2026 r.

Slow travel i calmcation

Slow travel to sposób podróżowania, który stawia na jakość zamiast ilości. W praktyce oznacza wolniejsze tempo — dłużej zostaniemy w jednym miejscu zamiast „zaliczać” wiele atrakcji, zanurzenie się w lokalnej kulturze, ekologiczne wybory — pociąg zamiast samolotu, rower zamiast auta, lokalne noclegi — pensjonaty, agroturystyka, a także mniej stresu — to podróż, która toczy się własnym rytmem. Czegoś nie uda się zobaczyć? Trudno. Na pewno w to miejsce wpadnie coś innego, równie ciekawego.

  • Jakie trendy podróżnicze będą w 2026 roku?
  • Co to jest slow travel?
  • Jak sztuczna inteligencja pomoże w podróżach?
  • Czym jest noctourism?

Idea slow travel wywodzi się z ruchu slow life i jest przeciwieństwem masowej turystyki oraz „city breaków na 48 godzin”. Z tym zresztą wiąże się calmcation, w którym podróżnik nastawiony jest na wyciszenie, regenerację i odnalezienie spokoju, by odciąć się od codziennej gonitwy.

Bliżej natury

W 2026 r. zdecydowanie zbliżymy się do natury. Pomogą nam w tym takie aktywności jak birdwatching, czyli obserwacja ptaków, butterfly watching — motyli, czy botanical walks — spacery połączone z uważnością na roślinność i z rozpoznawaniem jej. Na topie będą wizyty w agroturystykach i na farmach połączone z czynnym udziałem w życiu gospodarzy i ich zwierząt. W tej kategorii znajdą się również obserwacje wschodów i zachodów słońca, urlopy na wybrzeżu i w górach.

Renesans kolei

Nie bez powodu mówi się dziś o renesansie kolei — i to nie tylko jako środka transportu, ale stylu podróżowania. Obejmuje zarówno powrót legendarnych pociągów, takich jak Orient Express, jak i dynamiczny rozwój nocnych połączeń w Europie, dzięki którym będzie można wygodnie przemieszczać się między największymi stolicami w Europie, np. z Paryża do Wiednia czy z Berlina do Rzymu. Podróż pociągiem jest dużo bardziej ekologiczna, co wpisuje się w kolejny trend, czyli zrównoważone podróże z dbałością o środowisko.

Stadium safaris

Stadium safaris (czasem mówi się też stadium tourism albo sports safaris) to forma turystyki sportowej, polegająca na podróżowaniu w celu odwiedzania stadionów — niekoniecznie tylko na mecze. W ramach stadium safaris ogląda się mecze lub np. słucha koncertów, ale też zwiedza stadiony i przy okazji miasta, w których się znajdują.

Pomoc AI

Z roku na rok rola AI w naszym codziennym życiu raczej będzie rosła. Sztuczna inteligencja już teraz pomaga w wielu rzeczach, w tym w planowaniu podróży. W 2026 r. jej pomoc będzie nieoceniona. Podpowie, zaplanuje i wyliczy, czym ułatwi przemieszczanie się po świecie wielu osobom.

Gastro-globetrottering

W nadchodzących miesiącach będziemy też podróżować w celu zjedzenia czegoś pysznego. Gastro-globetrottering polega bowiem na tym, że będziemy wybierać kierunek ze względu na kuchnię, planować dzień wokół posiłków i poznawać kulturę właśnie poprzez gastronomię.

Gastro-globetrotter je w lokalnych barach w Tajlandii, w pizzeriach w Neapolu, na targach, uczy się gotować ramen u mieszkańców Japonii, odwiedza producentów wina w Gruzji, kosztuje tego, co sezonowe i lokalne, ale unika „turystycznych menu” i miejsc z Instagrama.

Noctourism

Noc to doskonała pora, by zwiedzać. I w ciągu nadchodzących miesięcy przekonamy się o tym jak nigdy wcześniej. Królować będzie bowiem noctourism, a zatem podróżowanie i zwiedzanie po zmroku. O tej porze doświadczenia nabierają zupełnie innego smaku. I tylko o tej porze widać zorzę polarną czy rozgwieżdżone niebo. Noc nie będzie przerwą w podróży, a tak naprawdę jej esencją.

Set-jetting

To nie jest nowy trend, ale w tym roku znów będzie cieszył się popularnością. Dubrownik przyciągnie fanów „Gry o tron”, Paryż sympatyków uroczej „Emily w Paryżu”, a Nowa Zelandia miłośników Tolkiena i „Władcy pierścieni” — mowa o set-jetting, czyli wyprawach do miejsc, w których kręcone były znane produkcje.

Blue tourism

Lubicie pluskać się w wodzie i korzystać z aktywności, które umożliwia? Dobrze się składa, że w nowym roku jednym z trendów będzie także blue tourism. Jest to trend skoncentrowany na morzach, jeziorach, rzekach i wybrzeżach. Obejmuje kajakowanie, podziwianie fal i zachodów słońca, relaksowanie się na SUP-ach, żeglowanie, ale też snorkeling, freediving i spędzanie czasu nad wodą. Taka turystyka ma właściwie same zalety — poprawia koncentrację, eliminuje stres i sprzyja regeneracji psychicznej.