2025 rok był trudny dla Stefanosa Tsitsipasa. Niegdyś trzeci tenisista świata, finalista Rolanda Garrosa 2021 oraz Australian Open 2023, spadł na 36. miejsce w rankingu po przedwczesnym odpadnięciu z US Open i długiej przerwie spowodowanej kontuzją. Od tego czasu zagrał tylko dwa mecze w Pucharze Davisa, skupiając się na leczeniu i powrocie do formy.
– Najbardziej ekscytuje mnie to, jak mój trening reaguje na obciążenia pleców – powiedział Tsitsipas podczas konferencji prasowej przed inauguracją drużynowego turnieju United Cup 2026 (cytat za BBC).
ZOBACZ WIDEO: Otwierają biznes w Polsce. Fabiański mówi o swojej roli
– Największym zmartwieniem było, czy w ogóle będę w stanie dokończyć mecz – dodał ateńczyk. Przekazał również dziennikarzom, że kontuzja „prześladowała go przez ostatnie sześć lub osiem miesięcy”.
Po porażce z Niemcem Danielem Altmaierem w II rundzie US Open 2025 sytuacja była dramatyczna. – Nie mogłem chodzić przez dwa dni. Wtedy zaczynasz zastanawiać się nad przyszłością kariery – wyznał tenisista.
Tsitsipas brał zatem nawet możliwość zakończenia kariery. Dopiero intensywna terapia i pięć tygodni treningów bez bólu przyniosły nadzieję na powrót do ukochanego sportu. Teraz chce pomóc reprezentacji Grecji, która w Perth będzie rywalizować z Japonią i Wielką Brytanią w ramach United Cup 2026.
– Moim największym zwycięstwem w 2026 roku byłoby nie martwić się o to, czy dokończę mecz – zaznaczył. – To świetne uczucie przejść okres przygotowawczy bez bólu – mam nadzieję, że tak zostanie – dodał.
– Chcę dać z siebie wszystko w 2026 roku i w United Cup. Włożyłem w to ogrom pracy. Najważniejsze to wierzyć, że mogę wrócić na swój poziom. Spróbuję wszystkiego, by to osiągnąć – podsumował Tsitsipas.