Krzysztof Głowacki ma za sobą bardzo nieudany występ w formule MMA w organizacji Babilon. Polski fighter 21 listopada w zaledwie 23 sekundy wpadł w duszenie i musiał uznać wyższość Jordana Nandora. To go jednak nie zraża – wróci do klatki szybciej, niż mogłoby się wydawać.
„Główka” zawalczy już w styczniu. Wiadomo, kto będzie jego rywalem. To weteran.
ZOBACZ WIDEO: Otwierają biznes w Polsce. Fabiański mówi o swojej roli
„Mistrz świata w boksie i autor najbardziej spektakularnego nokautu w historii polskiego MMA kontra niebezpieczny spoiler, weteran KSW i Bellatora. Kto będzie górą?” – pisze w mediach społecznościowych Babilon MMA.
Głowacki wystąpi 31 stycznia – jego rywalem będzie 38-letni Brazylijczyk, Kleber „Orgulho” Silva, znany z występów w KSW i Bellatorze.
Silva ma w MMA bilans 22-16-0, ale jego cztery ostatnie walki w Polsce, to porażki. Przegrywał odpowiednio na KSW z Damianem Piwowarczykiem, Sergiuszem Zającem i Radosławem Paczuskim, a we wrześniu 2025 roku na hali Babilon MMA 54 musiał uznać wyższość Przemysława Mysiali.
„Zawiodłem siebie i kibiców, ale nie poddam się. MMA to wyzwanie, chcę je dalej podejmować” – podkreślał po ostatniej porażce w mediach społecznościowych polski były bokser, a obecnie zawodnik MMA.
„Obiecuję pracować dalej z pokorą i determinacją” – dodawał Głowacki, który po spektakularnym nokaucie na Patryku Tołkaczewskim w KSW mocno obniżył loty. 39-latek ostatnie zwycięstwo w tej formule odniósł w 2023 roku. Teraz przed nim następne spore wyzwanie i szansa na powrót na właściwe tory.