Julia Szeremeta na igrzyskach olimpijskich w Paryżu wywalczyła srebrny medal, przerywając tym samym niechlubną serię w polskim boksie. Na medal olimpijski czekaliśmy od 1992 r. (brąz Wojciecha Bartnika na igrzyskach w Barcelonie).

Pięściarka przyznała w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”, że popularność zyskała nie tylko dzięki znakomitym występom. Także dzięki innej kwestii – kontrowersjom wokół jej finałowej rywalki Lin Yu-Ting.

ZOBACZ WIDEO: Mistrz KSW nie wytrzymał podczas wywiadu. „Zatrzymajmy tę karuzelę śmiechu”

– Nie ma co ukrywać, kontrowersje dały mi bardzo duży rozgłos – gdyby ich nie było, to nie wiadomo, czy byłabym tak rozpromowanym i kojarzonym sportowcem – stwierdziła w „PS”.

Przypomnijmy, że Lin Yu-Ting, a także Imane Khelif z Algierii zdobyły na igrzyskach złote medale, mimo zarzutów dotyczących ich płci biologicznej. Obie zostały zdyskwalifikowane podczas mistrzostw świata 2023. Wówczas decyzję podjęło Międzynarodowe Stowarzyszenie Boksu (IBA) z uwagi na nieprzejście testów płciowych przez obie zawodniczki. Mimo to wystartowały one w Paryżu.

Nowa organizacja zarządzająca światowym boksem – World Boxing – wprowadziła tzw. testy płci oparte na badaniu chromosomów. Jednak ani Tajwanka, ani Algierka nie przedstawiły ich wyników. Nie występowały więc w tym roku na zawodach międzynarodowych (Lin Yu-Ting startowała jedynie w kraju – więcej TUTAJ>>).

Co sądzi o tym Szeremeta?

– Nie znam się na poziomach testosteronu, chromosomach, nie śledzę tego, nie interesuję się tym i nie jestem w stanie za bardzo wypowiadać się na ten temat. Ale słyszę jakieś rzeczy od dziennikarzy, trenera i wydaje mi się, że w tej sprawie raczej jest coś nie tak. Wszyscy inni zawodnicy pojawiają się na turniejach, walczą, a Imane Khelif i Lin Yu-ting nie – to jest bardzo podejrzane. Były zawieszone, nie startowały i po igrzyskach dalej nigdzie nie startują. Kombinowali, omijali badania… – stwierdziła Polka w „Przeglądzie Sportowym”.

W podobnym tonie kilka miesięcy temu mówił także trener Szeremety Tomasz Dylak (więcej TUTAJ>>).

Szeremeta wyjaśniła, że często pytana jest o to, czy rywalka z Paryża zostanie zdyskwalifikowana, a jej przypadnie olimpijskie złoto. Podkreśliła jednak, że nawet gdyby tak się stało, to taki triumf – „przy zielonym stoliku” – nie zadowoliłby jej.

Dla Polki rok 2025 był bardzo udany. Wywalczyła srebrny medal mistrzostw świata w Liverpoolu, zaś pod koniec roku dołożyła do tego złoto młodzieżowych mistrzostw Europy w Budapeszcie. Triumfowała także w Memoriale Feliksa Stamma – zawodach zaliczanych do Pucharu Świata.