2026-01-02 05:42, akt.2026-01-02 06:47

publikacja
2026-01-02 05:42

aktualizacja
2026-01-02 06:47

Podziel się

Napięcia między Chinami a Tajwanem osiągnęły pod koniec 2025 roku najwyższy poziom od lat. Napędza je rosnące wsparcie wojskowe USA dla Tajpej oraz intensyfikacją chińskich ćwiczeń wojskowych. Waszyngton sprzeciwia się jednostronnym zmianom status quo i wzywa do powściągliwości.

Chiny grożą "rozbiciem głów". Trump bagatelizuje działania PekinuChiny grożą "rozbiciem głów". Trump bagatelizuje działania Pekinufot. LBeddoe / / Shutterstock

Jak podkreśla CBS News, chińskie manewry coraz bardziej przypominają próbę generalną przed prawdziwą operacją. W grudniu odbyły się rozległe ćwiczenia z elementami ostrzału bojowego i symulacją okrążenia wyspy.

Manewry blokujące porty to „próba generalna”?

Manewry o kryptonimie „Justice Mission 2025” zakładały blokadę głównych tajwańskich portów. Były szeroko interpretowane jako przygotowanie do działań poniżej progu otwartej wojny, zwłaszcza blokady mającej zdusić Tajwan ekonomicznie i politycznie bez natychmiastowego wywołania globalnego konfliktu.

– Aktywność wojskowa i retoryka Chin wobec Tajwanu i innych państw regionu niepotrzebnie zwiększają napięcia. Wzywamy Pekin do zachowania powściągliwości, zaprzestania presji wojskowej wobec Tajwanu i podjęcia zamiast tego znaczącego dialogu – oświadczył w czwartek Tommy Pigott, zastępca rzecznika Departamentu Stanu.

USA podkreśliły, że wspierają pokój i stabilność w Cieśninie Tajwańskiej oraz sprzeciwiają się jednostronnym zmianom status quo, w tym przy użyciu siły lub przymusu.

Chińscy urzędnicy odpowiedzieli natychmiast. „Wszelkie siły zewnętrzne, które próbują interweniować w sprawę Tajwanu lub ingerować w wewnętrzne sprawy Chin, z pewnością rozbiją sobie głowy o żelazne mury Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej” – głosił komunikat chińskiego Biura ds. Tajwanu.

Trump: Nie wierzę, że Xi to zrobi

Donald Trump stwierdził w poniedziałek, że nie jest zaniepokojony ćwiczeniami.

Mam świetne stosunki z prezydentem Xi. I nic mi o tym nie powiedział. (…) Prowadzą ćwiczenia morskie od 20 lat w tym rejonie. Teraz ludzie odbierają to trochę inaczej – cytuje CBS News prezydenta.

– Nie wierzę, że zamierza to zrobić – dodał Trump, odnosząc się najwyraźniej do potencjalnej inwazji.

Gotowość Chin do inwazji na Tajwan w 2027 roku

Eksperci pozostają podzieleni co do zamiarów Pekinu. Zastanawiają się czy Chiny zbliżają się do pełnoskalowej inwazji na Tajwan.

Coroczny raport Pentagonu o Chinach, opublikowany pod koniec 2025 roku, powtórzył ocenę, że chińskie wojsko rozwija zdolności umożliwiające walkę i wygranie wojny o Tajwan do 2027 roku, choć – jak podkreślają urzędnicy USA – gotowość nie oznacza intencji.

Fox News przytacza również ostrzeżenie jednego z czołowych ekspertów ds. bezpieczeństwa, że w przypadku wojny z Chinami USA mogłyby zużyć kluczowe zapasy rakiet w ciągu zaledwie tygodnia.

Pekin: Ostatnie manewry wokół Tajwanu to uzasadniona odpowiedź na separatyzm

Rzecznik chińskiego ministerstwa obrony Zhang Xiaogang określił w piątek manewry Misja Sprawiedliwości 2025 wokół Tajwanu jako „całkowicie uzasadnione”. Odrzucił krytykę władz Tajwanu i innych państw, ostrzegając przed ingerencją w wewnętrzne sprawy ChRL i wspieraniem separatyzmu wyspy.

„Działania Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (ALW) wokół wyspy są konieczne i bezdyskusyjne. Nigdy nie zaakceptujemy sytuacji, w której ktokolwiek, pod pretekstem utrzymania pokoju w Cieśninie Tajwańskiej, wiązałby nam ręce w powstrzymywaniu tajwańskiego separatyzmu” – oświadczył Zhang w komunikacie opublikowanym na stronie resortu.

Komentarz rzecznika był reakcją na głosy sprzeciwu po ćwiczeniach zorganizowanych przez Dowództwo Wschodniego Teatru Działań. W środę ALW oświadczyła, że dwudniowe ćwiczenia pozwoliły „w pełni przetestować zdolności wojsk”, w tym do ataków na cele morskie. Pokaz siły ChRL nastąpił 11 dni po ogłoszeniu przez Stany Zjednoczone rekordowego pakietu zbrojeniowego dla Tajwanu o wartości 11,1 mld dolarów.

Prezydent Tajwanu Lai Ching-te oraz przedstawiciele USA, UE, Japonii, Australii i Filipin wyrazili zaniepokojenie chińskimi manewrami, uznając, że działania Pekinu destabilizują region i jednostronnie zmieniają status quo.

Zhang wezwał te państwa do przestrzegania zasady jednych Chin i zaprzestania „mącenia wody”. Podkreślił, że manewry miały na celu sprawdzenie zintegrowanych zdolności bojowych oraz zademonstrowanie siły, która pozwoli „zdecydowanie przeciwdziałać wszelkim próbom ingerencji zewnętrznej i bronić suwerenności narodowej, jedności i integralności terytorialnej”.

Napięcie w Cieśninie Tajwańskiej utrzymuje się na wysokim poziomie od czasu objęcia władzy w Tajpej przez Laia, którego Pekin określa mianem „separatysty”. Komunistyczne władze w Pekinie uznają rządzony demokratycznie Tajwan za nieodłączną część terytorium Chin. Tajpej odrzuca roszczenia Pekinu, nazywając je próbą „aneksji” i podkreślając, że tylko mieszkańcy Tajwanu mogą decydować o jego przyszłości.

Z Pekinu Krzysztof Pawliszak 

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

ad/ jm/