O tym transferze mówiło się już od tygodni, bo trener Arkadiusz Miłoszewski dawno upatrzył sobie tego zawodnika. Na przeszkodzie, żeby Sagaba Konate szybciej dołączył do Zastalu Zielona Góra, stały jednak formalności.
Konkretnie Malijczyk czekał długo na dwa dokumenty. Pierwszym było pozwolenie na pracę w Polsce, drugim wiza, która pozwalała mu wjechać na teren Unii Europejskiej.
ZOBACZ WIDEO: Boruc szczerze o życiu po karierze. „Problematyczny początek”
Gdy wszędzie pojawiły się potrzebne pieczątki, droga do Zielonej Góry stanęła otworem. 28-latek zatem już oficjalnie został zawodnikiem Zastalu. Konate w przeszłości reprezentował barwy takich klubów, jak Casademont Zaragoza, PAOK, Pallacanestro Trieste czy Ratiopharm Ulm.
Sezon 2024/2025 spędził w Turcji – tam był graczem Balikesir Buyuksehir Belediysepor, dla którego notował średnio 15,0 punktów i 7,0 zbiórek. Mierzący 201 centymetrów Malijczyk trafiał 37 procent rzutów z dystansu.
Dodanie do składu Konate to drugi ruch, na którym zależało trenerowi Miłoszewskiemu. Przypomnijmy, że wcześniej ekipę z Winnego Grodu wzmocnił Chavaughn Lewis. Amerykański obwodowy zdążył już rozegrać trzy mecze. Jak wypadł? Wystarczy spojrzeć w jego statystyki. Średnio 23,0 punkty, 3,3 zbiórki, 2,3 asysty i 2,3 przechwytu. Zielonogórzanie z nim w składzie nie przegrali.
Zastal ma obecnie bilans 7-5, co daje mu 9. miejsce w tabeli Orlen Basket Ligi. Kolejny mecz – jeszcze bez Konate – rozegra w piątkowy wieczór (2 stycznia) we Wrocławiu ze Śląskiem. Początek o godz. 20:15.
Warto dodać, że pozyskanie malijskiego podkoszowego oznacza, że w kadrze Zastalu jest aktualnie sześciu zawodników zagranicznych. Oprócz Konate są to Patrick Cartier, Phil Fayne, Conley Garrison, Jayvon Maughmer i wspomniany wcześniej Lewis.