Niemiecki portal Telepolis zwraca uwagę, jak bardzo zmienił się wizerunek Polski na Zachodzie. Przez stulecia była ona postrzegana jako kraj biedny i zapóźniony, jednak dziś coraz częściej pojawia się w międzynarodowej prasie w zupełnie innym kontekście.

Według portalu Polska bywa obecnie określana mianem „nowych Niemiec”, „lokomotywy wzrostu Europy” czy nawet „nieodkrytej supergwiazdy rynków giełdowych”. Skala tych ocen ma pokazywać, jak głęboka zaszła zmiana postrzegania kraju w zamożnej części Europy.

Zdaniem Telepolis kluczowym czynnikiem stojącym za tą transformacją jest stabilny rozwój gospodarczy. Polska – z wyjątkiem okresu pandemii COVID-19 – nie doświadczyła recesji przez blisko 20 lat, co portal określa jako jeden z największych sukcesów w Unii Europejskiej.

Nie gryzie się w język. „Na budowie najważniejsza jest modlitwa”

Choć tempo wzrostu było zazwyczaj umiarkowane, fundamentem rozwoju pozostaje handel zagraniczny, odpowiadający za blisko 90 proc. gospodarki. Szczególną rolę odgrywają tu Niemcy, na które przypada około 27 proc. polskiej wymiany handlowej.

Telepolis przypomina również, że Niemcy są największym inwestorem zagranicznym w Polsce. Od 1990 r. zainwestowały w kraju około 36 mld euro, co – zdaniem portalu – zapewnia polskiej gospodarce istotną stabilność.

Autorzy tekstu podkreślają, że przełomowym momentem dla gospodarki było przystąpienie Polski do Unii Europejskiej w 2004 r. Członkostwo umożliwiło znaczące zwiększenie skali handlu zagranicznego, a środki unijne dodatkowo wzmocniły tempo rozwoju.

Jak przywołuje Telepolis, według analiz Polskiego Instytutu Ekonomicznego bez członkostwa w UE polska gospodarka mogłaby być dziś nawet o 40 proc. słabsza.

Portal konkluduje, że choć Polska nadal wyraźnie odstaje poziomem zamożności od Niemiec, to jej transformacja w ciągu ostatnich dwóch dekad należy do największych sukcesów w całej Unii Europejskiej.