Rekordy na nizinach

Najnowsze dostępne dane ze stacji synoptycznych (z godziny 7.00 rano w piątek, 2 stycznia) pokazują niesamowitą anomalię. „Liderem śnieżnego rankingu” nie są góry, lecz północne Mazowsze.

W Mławie stacja zanotowała absolutny rekord tego ataku zimy – leży tam 51 cm śniegu.

Sylwester w Chełmie. Tak wygląda scena. Kosztowała podatników 2 mln

Olsztyn, stolica Warmii i Mazur, również jest zasypana – pokrywa wynosi 43 cm. W Warszawie zmierzono 22 cm, a w Jeleniej Górze „zaledwie” 28 cm.

Dla porównania, w Zakopanem leży 45 cm śniegu (mniej niż w Mławie).

Sprawdź prognozę pogody dla swojego regionu na POGODA.WP.PL

Grubość pokrywy śnieżnej. Grubość pokrywy śnieżnej © IMGW | IMGW

„Śnieżna autostrada” wieczorem

Polska jest wyraźnie podzielona. Podczas gdy wschód walczy z zaspami, zachód (Szczecin, Zielona Góra, Wrocław) o poranku notował jedynie śladowe ilości śniegu lub goły grunt.

Jednak spokój na zachodzie jest pozorny. Analiza map opadowych wskazuje, że najtrudniejsza sytuacja czeka nas piątkowego wieczora. Front ułoży się w szeroki, zwarty pas biegnący przez sam środek kraju.

Intensywne opady rozciągną się od Gorzowa i Poznania, przez Bydgoszcz i Konin, aż po Łódź i Warszawę. Mapa pokazuje w tym pasie ciemniejszy odcień błękitu, co oznacza opad rzędu 1.0 – 2.0 mm/h. W praktyce przekłada się to na przyrost pokrywy o ok. 2 cm na godzinę.

Drogi w tym pasie (w tym autostrada A2) będą błyskawicznie zasypywane. Miejscowości takie jak Mława, które już mają 50 cm śniegu, przyjmą kolejną porcję opadów. Południe Polski (Kraków, Katowice) wieczorem powinno być wolne od intensywnych zjawisk.

2,5 tys. odbiorców bez prądu. Trudne warunki na Warmii i Mazurach

2,5 tys. odbiorców bez prądu. Trudne warunki na Warmii i Mazurach

Biały krajobraz w całym kraju

W nocy z piątku na sobotę strefa opadów „rozleje” się na jeszcze większy obszar, docierając tam, gdzie dotąd śniegu brakowało. Prószyć będzie niemal w całej Polsce – od Gdańska po Kraków i od granicy niemieckiej po wschodnią.

Będzie to opad o mniejszym natężeniu niż w piątek wieczorem (poniżej 1 cm/h), ale o charakterze powszechnym. Kierowcy wyruszający w sobotę rano w trasę muszą liczyć się z tym, że drogi w całym kraju mogą być zabielone i śliskie.

Zabójcze warunki w górach. Ostrzeżenia płyną z Tatr i Beskidów

Zabójcze warunki w górach. Ostrzeżenia płyną z Tatr i Beskidów

Mieszkańcy pasa od Wielkopolski po Mazowsze muszą przygotować się na bardzo trudne popołudnie i wieczór. Tam, gdzie rano zmierzono już pół metra śniegu, do soboty ta warstwa jeszcze wzrośnie.