- Na 2026 rok przewidziano i zaplanowano wiele ważnych politycznie wydarzeń;
- Jak przyznał w TOK FM Jakub Majmurek, „w nowy rok wkracza jednak z bardzo mieszanymi nastrojami”;
- „Mieliśmy niesamowity powrót partii rosyjskiej i eksplozję 'frontu gaśnicowego’, którego sondażowe wzrosty są też tym, co nie może budzić pozytywnych emocji” – przypomniał publicysta związany m.in. z „Krytyką Polityczną”.
Nie będzie brakować ważnych wydarzeń w 2026 roku. Bułgaria przyjęła euro i 1 stycznia stała się 21. państwem członkowskim strefy euro. Wiosenne wybory na Węgrzech mogą skończyć się przegraną Viktora Orbana. Co przyniesie ten rok polskiej polityce?
– W nowy rok wkraczam z bardzo mieszanymi nastrojami, bo wydaje mi się, że świat dostarcza bardzo wiele bardzo negatywnych sygnałów. Od tego, co się dzieje Stanach Zjednoczonych, do tego, co dzieje się w Polsce. Przecież w 2025 roku mieliśmy niesamowity powrót partii rosyjskiej i eksplozję „frontu gaśnicowego”, którego sondażowe wzrosty są tym, co nie może budzić pozytywnych emocji – przyznał w TOK FM Jakub Majmurek, krytyk filmowy i publicysta; związany m.in. z „Krytyką Polityczną”.
Rozmówca Tomasza Stawiszyńskiego przypomniał też w tym kontekście, że jeszcze 10 lat temu, „Grzegorz Braun wydawał się memem, a wszyscy śmiali się z jego hasła w wyborach prezydenckich w 2015 roku, które brzmiało 'Kościół, szkoła, strzelnica'”. – Można się było też śmiać z jego filmików, gdzie na lotnisku odpowiadał na pytanie, czy Yoda z „Gwiezdnych wojen” jest Żydem. A dzisiaj? Przecież w porywach ma 10 proc. (…) Dlatego ktokolwiek w Moskwie pisze scenariusz tej polskiej partii rosyjskiej i ktokolwiek w tym scenariuszu występuje, to pokazuje tylko jedno: oficer ze Wschodu musi mieć naprawdę poczucie humoru – podkreślił.
Majmurek ocenił przy tym, że powodów do niepokoju jest więcej. Jednym z nich jest katastrofa klimatyczna.
– Nie wiemy też, jak będzie wyglądała sytuacja z Ukrainą. W dodatku pojawiają się też pytania, co będzie z AI, czy zabierze nam wszystkim pracę i za kilka lat będziemy słuchać podcastu, w którym dwa wygenerowane boty będą polecać ludziom premiery serialowe i filmowe stworzone od początku do końca przez AI. Pewnie nie aż tak, ale też kreatywna destrukcja jest czymś, co musi budzić niepokój – podkreślił.
„Jest nadzieja, że Amerykanie zaciągną Trumpowi hamulec”
W ocenie gościa TOK FM są jednak też wydarzenia, na które będzie czekał z nadzieją. Jednym z nich są np. wybory na Węgrzech.
– Być może Orbán przegra. Wiele wskazuje też na to, że era orbanizmu ma szansę się zakończyć. Nie powiedziałbym, że to coś, co przewiduję. Poza tym jest też nadzieja, że Republikanie dostaną wielkie lanie w wyborach do Kongresu i Amerykanie zaciągną Trumpowi hamulec w listopadzie przyszłego roku – wskazał gość TOK FM.
Przyznał też, że z „dużą radością” obserwuje walki na polskiej prawicy: PiS-u z Konfederacją oraz Konfederacją Korony Polskiej, Konfederacji z Konfederacją Korony czy też PiS-u z PiS-em, czyli maślarzy z harcerzami. – Tutaj naprawdę kibicuję wszystkim. Co ktoś kogoś bije, to krzyczę: „Mocniej, oddaj mu”, bo to być może perspektywa, która sprawi, że jednak nie będziemy mieli rządu Przemysława Czarnka z Grzegorzem Braunem jako np. wicepremierem do spraw kultury i relacji z Izraelem – podsumował w „Magazynie filozofa”.
Źródło: TOK FM