Nowy rok w świecie ARC Raiders rozpoczął się od trzęsienia ziemi dla graczy PC. Użytkownicy korzystający z kart graficznych zauważyli, że popularna funkcja NVIDIA Freestyle (filtry nakładane na obraz w czasie rzeczywistym) przestała działać.
Choć studio Embark milczy, społeczność spekuluje, że to celowy ruch mający na celu wyrównanie szans na wirtualnym polu walki.
Dalsza część tekstu pod wideo
![]()
Filtry te, choć teoretycznie służą do poprawy estetyki, w ARC Raiders stały się potężnym narzędziem dającym przewagę. Pozwalały one sztucznie rozjaśnić cienie i zwiększyć kontrast, co w mrocznym świecie gry działało niemal jak noktowizor. Dawało to graczom komputerowym gigantyczną przewagę nad użytkownikami konsol PS5 i Xbox, którzy nie mają dostępu do tak zaawansowanej manipulacji obrazem i muszą polegać na domyślnych ustawieniach.
Decyzja (lub błąd) wywołała burzę. Część graczy chwali ten ruch, nazywając filtry „legalnym exploitem” i ciesząc się z powrotu do fair play. Druga strona barykady, zwłaszcza posiadacze ekranów OLED, argumentuje, że gra jest naturalnie zbyt ciemna, a bez filtrów staje się niemal niegrywalna w niektórych lokacjach. Brak suwaka gamma w opcjach gry tylko dolewa oliwy do ognia.
Na ten moment nie wiadomo, czy blokada jest trwała. Embark Studios nie wydało oficjalnego oświadczenia, a najbliższa duża aktualizacja zaplanowana jest dopiero na 6 stycznia. Do tego czasu wszyscy muszą grać na tych samych, mrocznych zasadach.