Najważniejsze informacje:
Sylwester w Chełmie. Tak wygląda scena. Kosztowała podatników 2 mln
W piątek Donald Trump opublikował w serwisie Truth Social wpis dotyczący swojego zdrowia. Były prezydent USA pochwalił się, że lekarze Białego Domu ocenili jego stan zdrowia jako „doskonały”.
Podkreślił również, że już po raz trzeci uzyskał pełny wynik w badaniu funkcji poznawczych, które obejmowało wszystkie pytania zadane w teście. Trump zaznaczył, że żaden z jego poprzedników ani wiceprezydentów nie poddał się takiemu badaniu.
Donald Trump stwierdził, że wielkim krajem nie mogą rządzić ludzie „niekompetentni” lub „głupi”. Dlatego opowiada się za obowiązkowymi badaniami funkcji poznawczych dla aspirujących do wysokich stanowisk państwowych.
W swoim wpisie nawiązał również do wywiadu udzielonego dziennikowi „The Wall Street Journal”, gdzie przyznał, że wbrew zaleceniom lekarzy nie zmniejsza dawki aspiryny. Powodem jego decyzji jest chęć utrzymania rzadkiej krwi przepływającej przez serce, co tłumaczy siniaki obserwowane na rękach Trumpa przez media.
Biuro prasowe Białego Domu krytycznie odniosło się do publicznych diagnoz medycznych, sugerowanych przez niektórych ekspertów. Steven Cheung, dyrektor ds. komunikacji, podkreślił, że specjaliści diagnozujący bez bezpośredniego kontaktu, łamią Przysięgę Hipokratesa i powinni poddać się badaniom.