Guanyu Zhou dołączył do Ferrari jako rezerwowy w roku 2025 po tym, jak stracił miejsce w Stake F1 Team i stało się jasne, że Chińczyk nie może liczyć na regularne starty w Formule 1. Równocześnie nie był to pierwszy kontakt Zhou z włoską stajnią. W latach 2014-2018 kierowca z Państwa Środka należał do akademii talentów Ferrari.
„Jesteśmy wdzięczni za zaangażowanie i wkład Guanyu Zhou w roli kierowcy rezerwowego Ferrari w minionym sezonie. Życzymy mu wszystkiego najlepszego w przyszłości” – głosi komunikat zespołu z Maranello, jaki opublikowano w piątek.
ZOBACZ WIDEO: Stal elementem gry politycznej? „Klub ma łączyć”
26-latek z Szanghaju liczył, że pozostanie w środowisku F1 pomoże mu wrócić do stawki w 2026 roku. Guanyu Zhou miał nadzieję na kontrakt w Cadillaku, który zadebiutuje w mistrzostwach. Nadzieje Chińczyka były tym większe, że szefem amerykańskiego zespołu został Graeme Lowdon, na co dzień menedżer kierowcy z Azji.
– Wciąż mam głód powrotu do fotela wyścigowego, pełnoetatowego miejsca w F1 – mówił Zhou na początku sezonu 2025 w rozmowie z F1.com.
– Jeśli chodzi o cel długoterminowy, jest on bardzo jasny i prosty. Jestem pewien, że wszyscy to wiedzą. Uważam też, że w takich momentach jak ten pomaga ustabilizować sytuację, a ta rola jest bardzo ważna. Nie czuję się jako rezerwowy pozostawiony na boku. Mam wobec zespołu bardzo dużą odpowiedzialność. Jesteś tu po to, by pomagać wygrywać wyścigi. Wciąż masz swój wpływ na ekipę, więc to bardzo ważne i wszystko ma znaczenie. Nadal będę ciężko pracował, a jeśli pojawi się szansa, okazja, bez wątpienia o nią powalczę – podkreślił.
Cadillac zdecydował się jednak podpisać kontrakty z Sergio Perezem oraz Valtterim Bottasem. Tym samym Guanyu Zhou ponownie został bez umowy na 2026 rok.
Chińczyk nie ogłosił jeszcze kolejnego kroku w swojej karierze po rozstaniu z Ferrari. Nie jest też tajemnicą, że jego angaż we włoskim zespole powiązany był z pakietem sponsorskim. Stajnia z Maranello ma jeszcze w swoich szeregach Antonio Giovinazziego, ale ten nie może pełnić obowiązków rezerwowego podczas każdego weekendu F1, gdyż na co dzień ściga się jeszcze w długodystansowych mistrzostwach świata WEC.