Przed sylwestrem FBI pochwaliło się zajęciem kilkudziesięciu motocykli, z których większość pochodziła z motocyklowych mistrzostw świata MotoGP. Wartość nielegalnej kolekcji oszacowano na ok. 40 mln dolarów (ponad 143 mln zł). Maszyny należą do Ryana Jamesa Weddinga. To były snowboardzista, który po zakończeniu kariery w slalomie zajął się rozprowadzaniem narkotyków.

Wedding pod ochroną kartelu Sinaloa

Głośna akcja służb była możliwa dzięki międzynarodowej współpracy. Z informacji przekazanych przez ABC News wynika, że to Meksykanie dokonali zajęcia motocykli najprawdopodobniej należących do Weddinga. Funkcjonariusze zapukali do czterech meksykańskich nieruchomości 44-latka.

ZOBACZ WIDEO: Otwierają biznes w Polsce. Fabiański mówi o swojej roli

Oprócz 62 maszyn z MotoGP zarekwirowano też dwa inne pojazdy, dzieła sztuki oraz… dwa medale olimpijskie. Jest to o tyle dziwne, że Wedding nigdy nie stanął na podium igrzysk. Do kogo należały przejęte „krążki”? Tego Sekretariat Bezpieczeństwa i Ochrony Obywateli Meksyku nie ujawnił.

FBI określa Kanadyjczyka mianem jednego z najbardziej poszukiwanych zbiegów, traktując go na równi z takimi postaciami, jak Joaquin „El Chapo” Guzman i Pablo Escobar. Były snowboardzista miał stworzyć siatkę przestępczą, która przemyca tony kokainy z Kolumbii do Stanów Zjednoczonych, równocześnie dopuszcza się morderstw do realizacji swoich celów i nie boi się odwetu.

Prywatna kolekcja motocykli Ryana Jamesa Weddinga Prywatna kolekcja motocykli Ryana Jamesa Weddinga

Obecnie FBI prowadzi akcję „Slalom Gigant”, nawiązując do olimpijskiej przeszłości Weddinga, która ma na celu schwytanie byłego sportowca. Amerykańskie służby wyznaczyły 15 mln dolarów nagrody za pomoc w ujęciu Weddinga. Równocześnie wydały ostrzeżenie przed Kanadyjczykiem, który ma cechować się niezwykłą brutalnością. Szanse na jego schwytanie nie są zbyt duże, gdyż Wedding najprawdopodobniej przebywa w Meksyku pod ochroną kartelu Sinaloa.

Zaczęło się od 24 kg kokainy

Jeszcze jako junior, Wedding zdobywał srebrny i brązowy medal mistrzostw świata w slalomie gigancie równoległym. W 2002 roku wystartował na zimowych igrzyskach olimpijskich w Salt Lake City, w których zajął 24. miejsce. Miał ledwie 21 lat, ale uznał, że nie ma dużej przyszłości w sporcie. Zaczął studia w Vancouver, zainteresował się kulturystyką i tam też wpadł w środowisko, które pociągnęło go do nielegalnych biznesów.

W 2006 roku służby zrobiły nalot na farmę, na której Wedding hodował marihuanę. Jej wartość oszacowano na 10 mln dolarów. Równocześnie były snowboardzista rozwijał biznes, współpracując z irańskimi i rosyjskimi przemytnikami kokainy.

FBI wyznaczyło 15 mln dolarów nagrody za Ryana Jamesa Weddinga (fot. Getty Images) FBI wyznaczyło 15 mln dolarów nagrody za Ryana Jamesa Weddinga (fot. Getty Images)

13 czerwca 2008 roku został aresztowany w San Diego i oskarżony o spisek w celu dystrybucji kokainy. Z federalnego aktu oskarżenia wynika, że Wedding zmówił się z dwiema innymi osobami, aby kupić 24 kg kokainy. Nie był jednak świadom tego, że sprzedającym był podstawiony agent FBI. Kilka miesięcy później ława przysięgłych uznała byłego sportowca winnym i skazała na cztery lata odsiadki.

Wedding spędził za kratami większość wyroku. Wyszedł z więzienia 7 grudnia 2011 roku. Nie zrezygnował jednak z przestępczego procederu, a służby cały czas miały go na oku.

Wedding również na celowniku Kanadyjczyków

Były snowboardzista na kilka lat zaszył się w cieniu, aż w 2015 roku kanadyjska policja wniosła przeciwko niemu zarzuty w Toronto i Montrealu. Po raz kolejny dotyczyły one narkotyków – spisku mającego na celu handel kokainą. Służby wydały też nakaz aresztowania Weddinga, ale ten pozostawał nieuchwytny.

W listopadzie 2023 roku doszło do fatalnej pomyłki. Z kanadyjskich akt wynika, że Ryan James Wedding i jego domniemany zastępca Andrew Clark zlecili zabójstwo kierowcy, który miał ukraść im 300 kg kokainy. W tym celu Wedding i Clark wynajęli płatnych zabójców, a grupa włamała się do wskazanego domu w Ontario.

Tyle że najprawdopodobniej przestępcy pomylili adresy. Zamordowali dwoje rodziców na oczach córki, która również została ranna, ale przeżyła. To była egzekucja. W ciałach ofiar znaleziono wiele strzał po kulach.

Ryan James Wedding ma ukrywać się w Meksyku (fot. Ambasada USA w Meksyku) Ryan James Wedding ma ukrywać się w Meksyku (fot. Ambasada USA w Meksyku)

– To są zabójcy. Każdego, kto stanął im na drodze, atakowali przemocą. Włączając w to morderstwa. To płodna i bezwzględna zorganizowana grupa przestępcza. Przemycają tony kokainy do Stanów Zjednoczonych i Kanady – tak mówił później prokurator Martin Estrada, gdy przedstawiał zaoczny akt oskarżenia przeciwko Weddingowi i 15 innym osobom.

Zespół śledczych ustalił, że grupa zorganizowana przez Weddinga przewoziła do Stanów Zjednoczonych i Kanady ok. 60 ton kokainy rocznie. Biznes wart był miliardy dolarów. Były snowboardzista pozwolił sobie nawet na utworzenie magazynów w Los Angeles, które potraktował jako główne centrum operacyjne narkobiznesu.

Tylko w 2024 roku Wedding i Clark mieli zlecić kilka kolejnych zabójstw osób, które nie płaciły za zakupione narkotyki.

Zlecił zabójstwo partnera

8 października 2024 roku meksykańskie władze aresztowały Andrew Clarka. Bardzo szybko udało się zorganizować jego ekstradycję do Stanów Zjednoczonych. Ryan James Wedding miał usłyszeć wtedy od jednego z adwokatów, że jeśli jego partner biznesowy zginie, to zarzuty „z konieczności zostaną oddalone”. Dlatego Wedding miał wyznaczyć 5 mln dolarów nagrody dla osoby, która „znajdzie i zabije Clarka”.

W styczniu 2025 roku w kolumbijskim Medellin zabito inną osobę, która zdecydowała się na współpracę ze służbami. Jej danych nie podano do wiadomości publicznej. Z aktu oskarżenia przeciwko Weddingowi wynika jedynie, że ofiara otrzymała pięć strzałów w głowę. Były snowboardzista miał zapłacić za to zabójstwo 500 tys. dolarów.

Działania Weddinga sprawiły, że na przestrzeni miesięcy rosła nagroda, jaką FBI wyznaczyło za jego schwytanie i obecnie wynosi aż 15 mln dolarów. W lutym 2026 roku ma natomiast rozpocząć się proces Clarka. Biznesowy partner byłego olimpijczyka jak dotąd nie przyznał się do stawianych mu zarzutów.

W październiku w sądzie federalnym w Los Angeles złożono też kolejny akt oskarżenia przeciwko Weddingowi. Obejmuje on m.in. morderstwo świadka w Kolumbii, a na ławie oskarżonych ma zasiąść również jego prawnik.

Łukasz Kuczera, dziennikarz WP SportoweFakty