Treść pochodzi od naszego partnera i została opublikowana w ramach programu WP Kreator
Kontrakt ma wartość 1,2 mld euro. Maszyny zostaną wyprodukowane w zakładach Airbusa w Sewilli. Poza samymi samolotami umowa przewiduje również dostarczenie rozbudowanego i zaawansowanego systemu szkolenia naziemnego. Składa się on z kilku symulatorów, komputerowych trenażerów i oprogramowania do zarządzania szkoleniem. Urządzenia będą używane w szkole lotnictwa transportowego w Salamance i szkole spadochroniarzy w Murcii. Ponadto samoloty wykorzystywane w szkole pilotów zostaną objęte kompleksową obsługą producenta do 2032 r.
Hiszpania zamawia samoloty
Hiszpańskie zamówienie jest podzielone na dwie części. Część zamówionych samolotów zostanie skierowana do wspomnianej szkoły pilotów lotnictwa transportowego zlokalizowanej w bazie Matacán w Salamance. Będą tam wykorzystywane do szkolenia pilotów, ale także transportu pasażerów, spadochroniarzy i ładunków. Zastąpią w tej roli mniejsze samoloty CN235. Dostawy tej partii będą realizowane w latach 2026-2028.
Druga część samolotów zostanie dostarczona do szkoły wojsk powietrznodesantowych. Będą tam wykorzystywane do szkolenia skoczków spadochronowych przy skokach z ręcznym otwieraniem spadochronu jak i przy użyciu liny statycznej. Ponadto posłużą do szkolenia w desantowaniu ładunków. W tej chwili te zadania są realizowane przez samoloty C212. Dostawy tej partii będą realizowane w latach 2030-2032.
Podsumowanie roku w technologii. Tyle się działo przez ostatnie 365 dni
– To zamówienie potwierdza przywiązanie Hiszpanii do C295 wzmacniając strategiczną autonomię i niezależność, jednocześnie wzmacniając hiszpański przemysł lotniczy i całe otoczenie przemysłowe. Po zrealizowaniu dostaw hiszpańskie siły powietrzne będą dysponowały 46 C295 w wariantach transportowym, morskim i rozpoznawczym umacniając się na drugim miejscu, za Indiami, wśród użytkowników z największa liczbą samolotów tego typu – powiedział Jean-Brice Dumont z Airbus Defence and Space.
Hiszpańskie C295 są wyposażone w instalację do tankowania w powietrzu © Licencjodawca | Maciej Hypś
C295 to średni dwusilnikowy samolot transportowy zbudowany w układzie górnopłata. Z tyłu znajduje się rampa załadunkowa, której część opuszcza się na ziemię, a część podnosi do góry. Ponadto z tyłu po obu bokach kadłuba znajdują się drzwi służące do desantowania żołnierzy. Stała załoga składa się z dwóch pilotów i technika pokładowego, a w razie potrzeby może zostać powiększona o technika załadunku. Samolot może zabrać jednorazowo 70 żołnierzy lub 50 spadochroniarzy. Maksymalna masa ładunku wynosi 7500 kg, a masa ładunku z przeciążeniem może sięgnąć 9250 kg.
Napęd samolotu stanowią dwa silniki Pratt & Whitney Canada PW127G każdy o mocy 2960 KM. Pozwalają one na rozwijanie przez C295 prędkości przelotowej rzędu 480 km/h. Wysokość przelotowa to 7600 m, a pułap wynosi 9200 m. Kadłub jest całkowicie hermetyzowany. Zasięg z ładunkiem 4000 kg sięga 4540 km, a z ładunkiem 6000 kg – 4160 km. Na życzenie klienta samolot można wyposażyć w wysięgnik do pobierania paliwa w trakcie lotu.
Hiszpania zamówiła 18 egzemplarzy C295 i będzie drugim największym użytkownikiem tych maszyn © Licencjodawca | Maciej Hypś
C295 jest światowym liderem w swojej klasie. Do tej pory zamówiono 329 samolotów tego typu w różnych odmianach. Największym klientem są Indie, które zamówiły 56 egzemplarzy, a możliwe jest zamówienie dodatkowych 50. Na drugim miejscu jest Hiszpania, na trzecim Egipt, a na czwartym Polska.
Nasz kraj był pierwszym zagranicznym użytkownikiem C295. Umowę na zakup pierwszych osmu egzemplarzy podpisano w 2001 r. W tym czasie samolot był produkowany jeszcze przez hiszpańską firmę CASA, która w późniejszych latach stała się częścią koncernu Airbus. Stąd w Polsce C295 są często nazywane po prostu „kasami”. Dostawy rozpoczęły się w 2003 r, a w kolejnych latach składano zamówienia na kolejne samoloty.
C295 Sił Powietrznych RP © Licencjodawca | Maciej Hypś
Podczas ponad dwóch dekad użytkowania samoloty wielokrotnie dowiodły swojej wartości wykonując krajowe i zagraniczne loty transportowe, w tym wspierając polskie kontyngenty wojskowe na całym świcie, w tym w Iraku, Afganistanie i Afryce, gdzie operowały w najtrudniejszych warunkach klimatycznych. W toku eksploatacji utracono jednego C295. Samolot rozbił się 23 stycznia 2008 r. w czasie podchodzenia do lądowania na lotnisku w Mirosławcu.