- Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Na nagraniach widać było m.in. płonące kontenery na śmieci. Autentyczności tych nagrań — jak pisze agencja dpa — nie udało się jak na razie zweryfikować. Do zamieszek miało dojść w południowej części Teheranu. Tymczasem Reza Pahlawi, syn obalonego w 1979 r. szacha, wezwał do kolejnych protestów w stolicy. W poście na platformie X zaapelował on o „milionową obecność” ludzi w Teheranie i „wzniesienie barykad na kluczowych arteriach komunikacyjnych i głównych drogach”.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
- Gdzie odbywają się protesty w Iranie?
- Kto wezwał do milionowej obecności w Teheranie?
- Jakie są przyczyny protestów w Iranie?
- Ile osób zginęło podczas protestów w Iranie?
Pahlawi żyje na wygnaniu. Nie jest jasne, jak duży wpływ ma on na protesty. Irańska opozycja za granicą jest uważana za podzieloną i rozdrobnioną.
Od 28 grudnia w Iranie trwają protesty wywołane problemami gospodarczymi. Zdaniem mediów w różnych miastach siły bezpieczeństwa używały broni palnej wobec manifestantów; zginęło co najmniej siedem osób.
Donald Trump grozi interwencją w Iranie
Na początku tygodnia prezydent Masud Pezeszkian zapowiedział dialog z liderami protestów, rozpoczętych strajkiem sklepikarzy, w których boleśnie uderzyło załamanie się kursu lokalnej waluty. Pezeszkian przyznał, że przyczyną kryzysu są zaniedbania władz. — To my jesteśmy winni. Nie szukajcie winy w Ameryce ani w nikim innym. Musimy dobrze służyć, żeby ludzie byli z nas zadowoleni (…). To my musimy znaleźć rozwiązanie tych problemów — powiedział.
Rząd Pezeszkiana próbuje wprowadzić program liberalizacji gospodarczej, ale deregulacja niektórych kursów walut przyczyniła się do gwałtownego spadku wartości irańskiego riala.
W piątek rano prezydent USA Donald Trump na swojej platformie społecznościowej Truth Social zagroził, że USA przyjdą z odsieczą irańskim demonstrantom, jeżeli „władze w Teheranie będą strzelać i brutalnie zabijać manifestantów tak, jak mają to w zwyczaju”. Trump zakończył stwierdzeniem: „jesteśmy uzbrojeni i gotowi do akcji”.