Amerykanin Jake Paul znalazł się w zestawieniu World Boxing Association w lipcu, gdy po kontrowersyjnej decyzji pokonał Julio Cesara Chaveza Juniora i zadebiutował na 14. miejscu. Z czasem spadł na 15. pozycję, by w sylwestrowym notowaniu… zniknąć z rankingu całkowicie. Został z niego skreślony.

Bezpośrednią przyczyną decyzji komisji mistrzowskiej była porażka Paula z Anthonym Joshuą 19 grudnia. Brytyjczyk czterokrotnie posłał rywala na deski i zakończył pojedynek w szóstej rundzie. Dla Paula był to występ w wadze ciężkiej, który zakończył się dotkliwą kontuzją – złamaniem szczęki.

ZOBACZ WIDEO: Otwierają biznes w Polsce. Fabiański mówi o swojej roli

Po operacji przeprowadzonej tuż po walce pięściarz musiał przez święta przyjmować posiłki przez słomkę. – Czuje się dobrze. Wróci do boksu w 2026 roku – powiedział manager Paula, Nakisa Bidarian w Ariel Helwani Show.

Po powrocie do zdrowia Paul ma wrócić do limitu 200 funtów i ponownie rywalizować w kategorii junior ciężkiej. Na razie nie podano konkretnej daty jego kolejnej walki.

Również Joshua nieprędko pojawi się w ringu. Kilka dni po pojedynku z Paulem brał udział w tragicznym wypadku samochodowym w Nigerii, w którym zginęło dwóch członków jego zespołu – Sina Ghami i Kevin „Latif” Ayodele.

Przed tragedią planowano, że Joshua stoczy walkę na przetarcie w lutym lub marcu, a latem zmierzy się z Tysonem Furym. Obecnie nie ma pewności, czy ten harmonogram zostanie utrzymany.