Co za sezon Tasomix Rosiek Stali Ostrów Wielkopolski. Były wysokie zwycięstwa na własnym parkiecie nad faworyzowanymi WKS Śląskiem Wrocław i Anwilem Włocławek, jest także sensacja w meczu z Energą Treflem Sopot. Gospodarze, choć poważnie osłabieni, pokonali na otwarcie 2026 roku rywali z Trójmiasta 89:80.
Stalówka musiała radzić sobie w czwartek bez Daniela Gołębiowskiego i Luki Sakoty, czyli dwóch podstawowych zawodników. Jeszcze na trzy minuty przed końcem był remis po 75:75, ale finisz żółto-niebieskich okazał się wręcz koncertowy.
ZOBACZ WIDEO: Fabiański zaskoczył historią z przeszłości. „Podbiegłem i go kopnąłem”
Ostrowianie zanotowali serię 11-0, doprowadzając do wyniku 86:75. To był cios, po którym Trefl się już nie podniósł.
Kluczowe rzeczy robili wtedy Trenton Gibson oraz Quanterrius Jackson. Ten pierwszy 1 stycznia rzucił aż 24 punkty i miał siedem asyst. Mareks Mejeris dodał 21 punktów, a 18 oczek miał Michał Pluta. Polak trafił pięć na siedem rzutów za trzy.
Gościom na nic zdało się 18 punktów Jakuba Schenka. Goście trafili przede wszystkim zaledwie 11 na 37 prób zza łuku i popełnili aż 19 strat. To był fatalny występ w ich wykonaniu. Trefl nie radził sobie ze zmienną obroną rywali i doznał czwartej porażki w tym sezonie.
Dla Stali to bardzo ważne zwycięstwo w kontekście Pucharu Polski. Ma bilans 7-7 i wciąż może zakwalifikować się do tego turnieju. Ten odbędzie się w dniach 19-22 lutego 2026 roku w Arenie Sosnowiec.
Wynik:
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski – Energa Trefl Sopot 89:80 (28:23, 28:24, 10:18, 23:15)
Tasomix Rosiek Stal: Gibson 24, Mejeris 21, Pluta 18, Laster Jr. 11, Jackson 9, Brzović 4, Czoska 2, Rutecki 0.
Energa Trefl: Schenk 18, Suurorg 16, Cowels 12, Kacinas 12, Scruggs 11, Goins 4, Witliński 4, Addae-Wusu 3, Zapała 0, Nowicki 0.