To było mocne starcie we wrocławskiej Orbicie. Wrocławianie okazali się lepsi od Zastalu wygrywając 90:85. Tym samym Śląsk zakończył czteromeczową serię zwycięstw gości. – Była męska, twarda gra – rzucił przed kamerą Polsatu Sport Błażej Kulikowski.
– Mam nadzieję, że to było dobre widowisko – dodał rozgrywający Zastalu Andrzej Mazurczak, który rozegrał znakomite zawody. Zakończył je z dorobkiem 22 punktów, 10 zbiórek, trzech asyst i dwóch przechwytów.
ZOBACZ WIDEO: Boruc szczerze o życiu po karierze. „Problematyczny początek”
Mazurczak robił co mógł, żeby przeciągnąć szalę na korzyść Zastalu, jednak w jednej z najważniejszych akcji meczu dał się złapać blokiem przez Jakuba Urbaniaka. Gracze Śląska w wyrównanej końcówce nie mylili się z linii rzutów wolnych i goście nie byli w stanie przedłużyć swojej serii.
Zastalowi we Wrocławiu pomóc nie mógł Chavaughn Lewis (średnio 23,0 punktu, 3,3 zbiórki i 2,3 asysty na mecz), którego z gry wyeliminował uraz pleców. Decyzja o jego braku w rotacji zapadła po rozgrzewce. W składzie nie było też Malijczyka Sagaba Konate, czyli najnowszego nabytku.
Śląsk? Miał kilku bohaterów. Doskonale zaczął Stefan Djordjević (12 punktów w pierwszej kwarcie), w czwartej kwarcie ważne trójki trafiał Noah Kirkwood, a po 13 oczek dołożyli Polacy Jakub Nizioł i Kulikowski.
Pojedynek młodych silnych skrzydłowych? Urbaniak do 8 punktów dołożył 11 zbiórek, Jakub Szumert miał za to 14 oczek, osiem zbiórek i dwie asysty. Obaj wystąpili więc w ważnych rolach w swoich ekipach.
Śląsk – jako drugi klub w Orlen Basket Liga – wygrał dziesięć meczów. Zastal z bilansem 7-6 w ostatnich tygodniach mocno się rozpędził, a z Lewisem i Konate będzie jeszcze mocniejszy. Już 6 stycznia – być może w pełnym składzie – zagra we własnej hali z Energa Treflem Sopot.
WKS Śląsk Wrocław – Zastal Zielona Góra 90:85 (28:21, 13:22, 25:21, 24:21)
(Djordjević 16, Kirkwood 15, Gray 15, Nizioł 13, Kulikowski 13 – Mazurczak 22, Cartier 15, Woroniecki 14, Szumert 14)
Tabela Orlen Basket Ligi po meczu we Wrocławiu: