Do zbrodniczego ataku doszło na północnym wschodzie Demokratycznej Republiki Konga, w prowincji Kiwu Północne, w pobliżu miasta Lubero. Rebelianci z Sojuszniczych Sił Demokratycznych (ADF), znanych z powiązań z Państwem Islamskim, przeprowadzili brutalny zamach, w wyniku którego zginęli cywile oraz dwaj żołnierze podczas starcia z siłami rządowymi.
Wideo ze Stegny. Ludzie uciekali w popłochu
ADF to fundamentalistyczna organizacja islamska wywodząca się z Ugandy, rekrutująca głównie z tamtejszych muzułmanów. Od lat 90. organizacja rozszerzyła swoją działalność na północno-wschodnią część Demokratycznej Republiki Konga. Państwo Islamskie uznaje ADF za siły stowarzyszone, a wiele krajów, w tym Uganda i USA, traktuje je jako organizację terrorystyczną.
Marc Elongo, rzecznik armii kongijskiej, poinformował, że wojsko prowadzi działania ścigające przeciwko rebelianckim oddziałom. „Ścigamy wroga” – zaznaczył w swojej wypowiedzi.Islamscy fundamentaliści w listopadzie zabili co najmniej 89 cywilów, a we wrześniu zabiliby ponad 60 osób w innym ataku.
Rebelia w regionie to nie tylko problem ADF. W południowej części Konga operuje także Ruch 23 Marca (M23), który prowadzi walki o podłożu etnicznym, angażując się w zamachy skierowane przeciwko ludności Hutu przez Tutsi.