Operację rozpoczęto od usunięcia za pomocą da Vinci zwężenia znajdującego się na połączeniu nerki i moczowodu. To z jego powodu powstał zastój i utworzyły się liczne kamienie. Następnie lekarze przystąpili do usuwania kamieni. Zwykle procedura przebiega tak, że przez cewkę moczową, pęcherz i moczowód wprowadza się specjalne narzędzie do kruszenia kamieni laserem. Przy kilkudziesięciu kamieniach konieczne byłyby liczne operacje.
- Jakie narzędzie zastosowano w operacji?
- Ile kamieni nerkowych usunięto podczas operacji?
- Kto był pacjentem operacji?
- Jaką operację przeprowadzono na pacjencie?
— My zrobiliśmy to inaczej. W trakcie operacji robotycznej przez jeden z portów (trokarów) wprowadziliśmy bronchoskop, czyli narzędzie używane zwykle w tchawicy i drzewie oskrzelowym. Ma on giętką końcówkę, która dzięki zakrzywieniu daje możliwość przemieszczenia złogów. I tak też początkowo bronchoskopem z kielichów nerkowych do miedniczki nerkowej, a następnie narzędziami robotycznymi z miedniczki przemieszczaliśmy je do specjalnego wprowadzonego przez pępek worka. Po wykonaniu zespolenia nerki z moczowodem worek wraz z kamieniami usunęliśmy przez pępek. Tych kamieni było aż 91, a każdy z nich miał około 1-1,5 cm średnicy — mówi profesor Marcin Polok, kierownik Klinicznego Oddziału Chirurgii i Urologii Dziecięcej.
Szpital Uniwersytecki w Zielonej Górze / Kopalnia Wiedzy
Kamienie nerkowe usunięte 16-letniemu pacjentowi
Pacjentowi zaoszczędzono kilku kolejnych zabiegów, a dodatkową zaletą jest fakt, że użyty bronchoskop jest znacznie tańszy niż jednorazowy renoskop, używany przy standardowej procedurze.
Trzy dni później nastolatek w dobrym stanie opuścił szpital.