Candida auris to rodzaj grzyba uważany za „superpatogen” lub „supergrzyba”. Może prowadzić on do śmiertelnych infekcji u osób z osłabionym układem odpornościowym. W samych Stanach Zjednoczonych zainfekował on już co najmniej 7 tys. osób w 27 stanach.

Ponad 1600 zakażeń wykryto w stanie Newada. Niewiele mniej, bo 1500, wykryto w stanie Kalifornia. W Teksasie zaś liczba chorych wyniosła ponad 800 osób. Grzyb ten szczególnie łatwo rozprzestrzenia się w placówkach opieki zdrowotnej. Jego niektóre szczepy są szczególnie niebezpieczne, ponieważ odporne są na wszelkie specyfiki stosowane w leczeniu zakażeń grzybiczych.

– Jeśli pacjent zarazi się tym patogenem opornym na jakiekolwiek leczenie, nie możemy podać żadnego lekarstwa, które pomogłoby go zwalczyć. Organizm jest wtedy zdany sam na siebie – powiedziała Nexstar Melissa Nolan z Uniwersytetu Karoliny Południowej.

Badaczka zwróciła również uwagę na kolejną cechę grzyba – jest on w stanie przeżyć na powierzchniach. Niedokładna dezynfekcja łóżek czy poręczy w placówkach szpitalnych może sprzyjać rozwojowi grzyba. Nolan dodała również, że z czasem taki grzyb również staje się coraz bardziej odporny. Do pacjentów z kolei Candida auris może trafiać np. poprzez cewniki, kroplówki czy rurki intubacyjne.

Candida auris został odkryty po raz pierwszy ponad dekadę temu w Japonii. Szybko jednak rozprzestrzenił się na całym świecie. W 2014 r. grzyb ten został uznany w Indiach za „znaczące zagrożenie dla zdrowia”.

Obecnie grzyb ten wykryty został w co najmniej 61 krajach na sześciu kontynentach. W Europie został zidentyfikowany m.in. w Niemczech, Włoszech, Hiszpanii oraz Wielkiej Brytanii.