Seweryn Krajewski to postać, która na stałe wpisała się w historię polskiej muzyki, jako jeden z liderów Czerwonych Gitar. Wspólnie z muzykami, w tym z m.in. Krzysztofem Klenczonem, tworzył przeboje, które do dziś cieszą się popularnością wśród wielu pokoleń słuchaczy. Utwory takie jak „Dozwolone od lat 18”, „Nie zadzieraj nosa” czy „Płoną góry, płoną lasy” wiele dekad po premierze wciąż poruszają.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jakie piosenki stworzył Seweryn Krajewski?
Jak długo Krajewski występował w Czerwonych Gitarach?
Kiedy Seweryn Krajewski obchodził 79. urodziny?
Jakie są zarzuty Julitty Krajewskiej wobec Seweryna Krajewskiego?
W Czerwonych Gitarach muzyk występował od końcówki 1965 r. aż do 1997 r., a później kontynuował karierę solową oraz tworzył piosenki dla innych polskich gwiazd, w tym Maryli Rodowicz. Artysta od lat apeluje do członków dawnego zespołu, by przestali występować pod słynnym szyldem. Ostatni jak dotąd album solowy, „Jak tam jest”, wydał w 2011 r. W międzyczasie współpracował m.in. z Andrzejem Piasecznym przy jego hitowym krążku „Spis rzeczy ulubionych”, z którego pochodziły popularne „Chodź, przytul, przebacz” czy „Rysowane tobie”.
Pomimo sławy, Krajewski konsekwentnie trzymał się z dala medialnego zgiełku. Osoby, które go znają, jak dziennikarka muzyczna Maria Szabłowska podkreślały niejednokrotnie, że muzyk woli spędzać czas w ciszy i pomimo plotek o jego trudnym charakterze zapewniały, że w gronie bliskich potrafi być duszą towarzystwa.
Taki ma charakter, że niektórzy nazywają go odludkiem. Bardzo lubi przebywać w samotności. Kiedy mieszkał w Sopocie, ludzie natychmiast go rozpoznawali. A on nie potrafił odnaleźć się w roli gwiazdy rozdającej autografy
— opowiadała Szabłowska w 2022 r. w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Seweryn KrajewskiJarosław Antoniak / MW Media
Seweryn Krajewski wyparł się córki. „Traktował mnie, jakbym nie istniała”
Przez wiele lat Krajewski był postrzegany jako oddany mąż Elżbiety Krajewskiej i ojciec dwóch synów — Maksymiliana i Sebastiana. Niestety, rodzina doświadczyła ogromnej tragedii, gdy w 1990 r. sześcioletni Maksymilian zginął w wypadku samochodowym. To wydarzenie na długo pogrążyło artystę i jego żonę w żałobie, a ich relacje uległy znacznemu ochłodzeniu.
Oficjalnie wiadomo było, że Krajewski doczekał się dwóch synów. Sytuacja uległa zmianie, gdy w 2015 r. kobieta o nazwisku Julitta Krajewska publicznie ogłosiła, że jest jego córką, przedstawiając na poparcie swoich słów dokumenty. Sam artysta nie pozostał jej dłużny i przedstawił własne dowody, które miały zaprzeczać tej wersji wydarzeń.
Julitta Krajewska opowiadała, że jest owocem romansu muzyka i swej matki, Jadwigi. Kobieta urodziła jako 18-latka i samotnie wychowywała córkę. Krajewska podkreślała, że jej matka wykazała się odwagą, walcząc przed sądem o uznanie ojcostwa. W tamtych czasach testy DNA nie były dostępne, a sąd opierał się na badaniach krwi i zeznaniach świadków. W 1975 r. sąd uznał Krajewskiego za ojca Julitty, przyznając matce alimenty i nadając dziewczynce nazwisko artysty.
Julitta Krajewska wspominała, że mimo wyroku sądu, Krajewski nigdy nie okazał jej ojcowskich uczuć i traktował ją jak obcą osobę. Jako nastolatka próbowała nawiązać kontakt z ojcem i z pomocą ojczyma w 1987 r. w dniu 18. urodzin pojechała pod dom wokalisty. Spotkała się jednak z chłodnym przyjęciem.
Pamiętam, że był bardzo zaskoczony. Wpuścił mnie do środka, nic nie mówiąc. Przedstawiłam się, weszłam i mieliśmy krótkie spotkanie, zbyt wiele nie pamiętam. Utkwiło mi w pamięci, że powiedział: „Zostałaś inaczej wychowana, ja bym cię inaczej wychował”. Nie rozumiałam, bo czułam, że byłam bardzo dobrze wychowana. Na koniec uściskał mnie i dał swój numer telefonu
— wspominała Krajewska w wywiadzie zamieszczonym w serwisie YouTube.
Byłam zawstydzona. Nigdy nie traktował mnie jak swojej córki. Traktował mnie, jakbym nie istniała
— mówiła.
W 2017 r. Seweryn Krajewski publicznie zaprzeczył, że jest ojcem Julitty, twierdząc, że ma dwie córki, ale żadna z nich nie nosi takiego imienia. Podkreślał, że utrzymuje z nimi dobre relacje i jest z nich dumny — wkrótce jego żona Elżbieta zapewniła, że informacja o dwóch córkach miała być żartem.
Chciałbym oświadczyć, że nie potrzebuję państwa pomocy w kontaktach z moimi prawdziwymi dziećmi i nie mam tu na myśli tylko tych znanych. Mam dwie córki (żadna z nich nie ma na imię Julitta), z którymi mam świetny kontakt. Swoim talentem i rzetelną pracą udowodniły, że nie trzeba podpierać się znanym nazwiskiem, aby do czegoś dojść. Wygrywają od dawna międzynarodowe prestiżowe nagrody muzyczne. Na razie nie widzimy takiej potrzeby, aby powiadamiać o tym media w Polsce
— tłumaczył w 2016 r. w „Super Expressie”, dystansując się jednocześnie od medialnej burzy.
W tym samym czasie artysta opublikował w internecie wyniki testów DNA przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych, które miały wykluczać pokrewieństwo z Julittą. Sugerował również, że kobieta szuka rozgłosu, marząc o karierze muzycznej. Julitta Krajewska stanowczo zaprzeczyła, jakoby kiedykolwiek udostępniła próbki do badań DNA, a przedstawiony przez Krajewskiego raport nazwała sfałszowanym dokumentem. Podkreślała, że jej celem nie są pieniądze ani sława, a jedynie prawda o własnej tożsamości.
Krajewska, chcąc udowodnić swoje racje, opublikowała w sieci akt urodzenia oraz korespondencję z laboratorium, które potwierdziło, że raport przedstawiony przez Krajewskiego nie został wydany przez tę placówkę. Wskazywała, że nigdy nie przekazała próbki DNA do żadnych badań z udziałem artysty.
Od tego czasu medialna burza ucichła i zarówno Julitta, jak i Seweryn Krajewscy nie komentowali już dłużej konfliktu w mediach. W 2014 r. Krajewski wyprowadził się do Stanów Zjednoczonych, gdzie zamieszkał z nową partnerką, Heleną Giersz. Obecnie żyje w Clifton w New Jersey, gdzie cieszy się spokojem — nie prowadzi mediów społecznościowych, ale często zamieszcza nowe utwory i informacje o projektach na swojej oficjalnej stronie internetowej i w serwisie YouTube.
Zobacz też: