Nie świętował jeszcze osiemnastki, a już może pochwalić się medalem mistrzostw świata. Patrick Kruse jest młodą nadzieją duńskiego żużla, a po swój największy na razie sukces sięgnął na długim torze, gdzie został wicemistrzem globu do 23. roku życia. Ciężko na to pracował – nie tylko na treningach i siłowniach, ale również zawodowo.
Kruse na co dzień pracuje na pełen etat jako hydraulik, co pozwala mu wspierać swoją pasję do wyścigów w lewo i dorobić kilka „groszy”, które następnie inwestuje w sprzęt. U progu kariery inspirował się Gregiem Hancockiem. Teraz jego idolami są klubowi partnerzy z Pres Grupa Deweloperska Toruń – Robert Lambert i Patryk Dudek.
ZOBACZ WIDEO: To na niego wszyscy czekają w Gorzowie? Stal jest zainteresowana od wielu lat
– Kiedy zaczynałem sezon, to nie wyobrażałem sobie tego, że będę zawodnikiem cyklu Grand Prix w 2026 roku. Nigdy o tym nie pomyślałem. Chciałem dać z siebie wszystko, aby mieć szansę sięgać po sukcesy, a samo zakwalifikowanie się do Challengu było sukcesem. A teraz siedzę i mogę mówić, że pojadę w mistrzostwach świata – mówi Kruse w rozmowie ze „Speedway Star”.
Na co dzień mógł liczyć na pomoc Kennetha Kruse Hansena i Jacoba Bukhave. Wzięli go pod swoje skrzydła – a swojego motocykla użyczył mu sam Erik Gundersen. Ścigał się także na torach trawiastych. Zadebiutował nawet w mistrzostwach Europy, w których zajął 12. miejsce.
Tymczasem pod koniec sezonu został wicemistrzem świata do 23. roku życia. Rywalizacja w niemieckiej Vechcie rozpoczęła się dla niego pechowo, bo od defektu. Później stracił jednak tylko jeden punkt, a jego jedynym pogromcą był w finale Timo Wachs. Jest zdania, że wszystko rozegrało się na pierwszym wirażu, kiedy wybrał zły tor jazdy.
– Timo był tego dnia bardzo szybki i chcę to podkreślić. Zająłem drugie miejsce, ale było to trudne, bo nastawiłem się na zdobycie tego tytułu i bardzo go pragnąłem. Ale takie jest życie. To jest wyścig. Coraz bardziej go doganiałem, ale to błąd w pierwszym łuku kosztował mnie tytuł. Mimo wszystko byłem bardzo szczęśliwy z tego, co osiągnąłem – skomentował.