Pod koniec grudnia 2025 r. media obiegła informacja, że 18-letnia Viki Gabor wzięła romski ślub z 19-letnik Giovannim Trojankiem. Nagranie z tego wyjątkowego momentu wrzucił do sieci jego dziadek. To właśnie on udzielił zakochanej parze błogosławieństwa.

Dziadek wybranka Viki Gabor zapewnia, że nikt nie zmuszał jej do ślubu

Nagranie z romskiej uroczystości Viki Gabor sprowokowało lawinę krytycznych komentarzy. Internauci sugerowali, że zgodnie z romską tradycją doszło do „porwania” piosenkarki, a młodzi zapewne nawet się nie znają i wszystko zostało zaaranżowane przez ich rodziny. Bogdan Trojanek, dziadek wybranka Viki Gabor zapewnia, że nic takiego nie miało miejsca.

— To nie było żadne porywanie, takie, jak słynne porwania romskie — zapewnia w rozmowie z „Faktem” i dodaje, że nie było aranżowane przez żadną z rodzin. — W żadnym wypadku. Nikt nikogo nie zmusi do miłości. To nie jest na półce, że można kupić sobie — mówi.

Viki Gabor zrobiła to zgodnie z romską tradycją

Okazuje się jednak, że mimo że nie było tradycyjnego „porwania”, które rzeczywiście mają miejsce wśród społeczności Romów, Viki Gabor i Giovanni zdecydowali w pewnym stopniu zachować romską tradycję. Nastąpiła symboliczna ucieczka zakochanej pary.

Bogdan Trojanek w rozmowie z „Faktem” opowiedział, jak dowiedział się o niej od swojej wnuczki.

— Dziadku, dziadku coś się stało! Twój wnuczek uciekł z Viki Gabor! — usłyszał dziadek 19-latka.

— Co? Kiedy? — wykrzyczał zaskoczony.

— Dzisiaj w nocy uciekł. Byli u mnie o trzeciej. Postanowili się pobrać — usłyszał do wnuczki Bogdan Trojanek.