Wielowątkowa, intensywna debata o polskiej gospodarce w gronie przedstawicieli świata biznesu, polityki oraz nauki i środowiska eksperckiego odbędzie się 9 lutego 2026 r. w Warszawie. Zapraszamy na EEC Trends. Rejestracja dostępna na stronie wydarzenia.

  • Parlament Europejski zatwierdził stopniowy zakaz importu rosyjskiego gazu LNG i rurociągowego.
  • Bułgaria kontroluje ostatni działający szlak dostaw – gazociąg TurkStream – co budzi obawy Węgier i Słowacji, które w dużej mierze zależą od rosyjskiego gazu.
  • Eksperci wskazują, że oba kraje mogą uzupełniać dostawy LNG z portów unijnych i kupować gaz z Norwegii.

Parlament Europejski zatwierdził stopniowy zakaz importu gazu rurociągowego i skroplonego gazu ziemnego od 2026 roku. Rozporządzenie ma wejść w życie na początku 2026 roku:

  • rosyjski LNG ma zostać całkowicie wycofany do końca grudnia 2026 r.;
  • 30 września 2027 roku zacznie obowiązywać zakaz importu gazu rurociągowego;
  • jeśli jakieś państwa członkowskie nie będą w stanie wypełnić wymaganych norm magazynowania gazu, zakaz importu zacznie je obowiązywać dopiero od 1 listopada 2027 r.

Podczas negocjacji przyspieszono terminy wycofania zarówno krótkoterminowych umów na dostawy LNG, jak i długoterminowych umów na dostawy gazu rurociągowego.

Nowe przepisy, uzgodnione już z Radą, przyjęto 500 głosami za, przy 120 głosach przeciw i 32 wstrzymujących się. Teraz musi je oficjalnie zatwierdzić Rada, a następnie zostaną one opublikowane w Dzienniku Urzędowym.

 Uderzenie w Węgry. Dostawy gazu mogą zostać odcięte

Warto zaznaczyć, że Bułgaria kontroluje ostatni działający szlak dostaw rosyjskiego gazu do UE – gazociąg TurkStream. Pozostałe trasy są obecnie uszkodzone lub objęte sankcjami.

Poparcie Bułgarii dla planów Brukseli wywołuje niepokój wśród Węgier i Słowacji, które w 70 proc. zależą od rosyjskiego gazu i sprzeciwiają się ograniczeniom UE, obawiając się wzrostu cen przy ograniczonych alternatywach. Eksperci zauważają jednak, że oba kraje mogą korzystać z LNG z unijnych portów oraz gazociągów z Norwegii.

Bułgaria, całkowicie zależna od rosyjskiego gazu do 2022 roku, od tego czasu szukała tańszych źródeł energii. Rosyjski gaz został zastąpiony surowcem z Azerbejdżanu oraz LNG z greckiego terminalu.

Według informacji Reutera węgierski minister spraw zagranicznych Péter Szijjártó przekazał, że bułgarski minister energii zapewnił go o utrzymaniu roli Bułgarii jako wiarygodnego kraju tranzytowego. Tymczasem Słowacja, mimo gotowości do rozmów, sprzeciwia się naciskom na ograniczenie zakupu rosyjskiej energii.

©

Materiał chroniony prawem autorskim – zasady przedruków określa
regulamin